Pięćdziesiąt pięć milionów euro – tyle może kosztować sprowadzenie Bilala El Khannoussa z VfB Stuttgart, o czym informuje serwis Fussball Daten. Marokański pomocnik, który dołączył do niemieckiego zespołu w lipcu 2026 roku, błyskawicznie przyciągnął uwagę skautów z Londynu. Crystal Palace wykazuje najpoważniejsze zainteresowanie 22-latkiem, widząc w nim idealne wzmocnienie formacji ofensywnej. Choć jego rynkowa wartość oscyluje w granicach 35 milionów euro, Stuttgart ma pełne prawo dyktować warunki, biorąc pod uwagę kontrakt obowiązujący aż do 2030 roku.
Bilal El Khannouss
VfB Stuttgart → Crystal Palace
Temat transferu opisują media w Niemczech, wskazując, że „Orły” nie są jedynym klubem badającym grunt pod ewentualną transakcję. W wyścigu o podpis reprezentanta Maroka mają uczestniczyć także Tottenham Hotspur oraz Everton, które zbierają szczegółowe informacje na temat zawodnika. El Khannouss nie jest postacią anonimową w Anglii, gdyż w przeszłości reprezentował barwy Leicester City, co czyni go graczem już zaadaptowanym do specyfiki tamtejszego futbolu. Dla Crystal Palace pozyskanie tego gracza byłoby sygnałem gotowości do rywalizacji o wyższe cele, zwłaszcza że klub interesował się nim już wcześniej, gdy ten opuszczał belgijskie Genk.
Obecna sytuacja kadrowa Stuttgartu sprawia, że ewentualne odejście kluczowego pomocnika byłoby dużą stratą, jednak kwota przekraczająca 50 milionów euro mogłaby przekonać włodarzy do negocjacji. El Khannouss, mający na koncie 43 występy w barwach narodowych Maroka, jest uznawany za jednego z najbardziej perspektywicznych ofensywnych pomocników w Bundeslidze. Pierre Sage, który niedawno objął stery w Crystal Palace, poszukuje kreatywności w środku pola, a profil Marokańczyka idealnie wpisuje się w jego wizję budowy zespołu opartego na dynamicznych i technicznie zaawansowanych zawodnikach.
Warto przypomnieć, że El Khannouss trafił do Stuttgartu po solidnym okresie gry w Leicester City, gdzie mimo spadku drużyny z Premier League, zdołał pokazać się z dobrej strony w 39 spotkaniach. Jego powrót do Anglii wydaje się być jedynie kwestią czasu, o ile zainteresowane kluby zdecydują się wyłożyć na stół żądaną przez Niemców kwotę odstępnego.