Eddie Howe na zakręcie. Kryzys Newcastle United i gwizdy na St James’ Park

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
10 lutego 2026 16:53
Eddie Howe na zakręcie. Kryzys Newcastle United i gwizdy na St James’ Park
Źródło: thehardtackle.com

Newcastle United znalazło się w najtrudniejszym momencie pod wodzą Eddiego Howe’a. Seria pięciu meczów bez zwycięstwa i spadek na dwunaste miejsce w tabeli Premier League stawiają przyszłość menedżera pod znakiem zapytania.

Ostatnia domowa porażka 2:3 z Brentford, przypieczętowana w końcówce meczu, wywołała na trybunach St James’ Park falę gwizdów. To nie był tylko słaby wynik, ale upust narastającej od tygodni frustracji kibiców. Zespół, który kiedyś przytłaczał rywali intensywnością, teraz traci kontrolę nad spotkaniami w kluczowych momentach. Howe otwarcie przyznaje, że poziom gry spadł poniżej oczekiwań, a drużyna zmaga się z „brutalną rzeczywistością” po odpadnięciu z Carabao Cup w półfinałowym starciu z Manchesterem City.

Problemem Newcastle jest nie tylko mentalność, ale i kruchość defensywy oraz brak głębi składu przy ogromnym obciążeniu grą w Lidze Mistrzów. Kontuzje kluczowych graczy, takich jak Anthony Gordon, Lewis Miley czy Joelinton, obnażyły braki kadrowe. System Howe’a wymaga od zawodników perfekcyjnego przygotowania fizycznego, a gdy brakuje jednego lub dwóch ogniw, cała struktura pressingu się sypie. Władze klubu stoją przed dylematem: czy obecny kryzys to wina trenera, czy efekt zmęczenia materiału i zbyt krótkiej ławki rezerwowych.

Mimo trudnej sytuacji Howe deklaruje, że wciąż czuje się odpowiednią osobą na właściwym miejscu. Podkreśla jednak, że sam ustąpiłby ze stanowiska, gdyby przestał wierzyć w możliwość rozwoju projektu. Obecna dwunasta lokata w lidze jest traktowana jako kryzys głównie dlatego, że Howe wcześniej zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko. Najbliższe tygodnie dadzą odpowiedź na pytanie, czy zarząd Newcastle United zdecyduje się na drastyczne kroki, czy pozwoli menedżerowi przetrwać ten sztorm i odbudować dawną tożsamość zespołu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!