Dyrektor Marsylii ucina spekulacje o odejściu Genesio. „To nie jest temat”

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Dyrektor Marsylii ucina spekulacje o odejściu Genesio. „To nie jest temat”
Źródło: sport1.pl

Grégory Lorenzi, dyrektor sportowy Olympique de Marseille, zaprzeczył doniesieniom o napięciach z Bruno Genesio i jego rychłej rezygnacji. Zapewnił, że klub planuje dalszą współpracę z trenerem, którego umowa obowiązuje do 2028 roku.

Miesiąc po poprowadzeniu pierwszego oficjalnego meczu Marsylii Genesio musiał zaprzeczyć, że zrezygnuje z funkcji. Zespół przegrał pięć z pierwszych sześciu spotkań we wszystkich rozgrywkach i zajmował przedostatnie miejsce w Ligue 1. Klub przeżywa kryzys finansowy, a jego obecna kadra jest wyraźnie słabsza niż ta, która zakończyła poprzedni sezon. Choć Marsylia nie zamierza dobrowolnie rozstawać się z trenerem, pod znakiem zapytania stanęło, czy sam Genesio chce kontynuować pracę. 20 września Genesio mówił, że jego sytuacja jest związana z występami i wynikami, które były niewystarczające, oraz że bierze za nie odpowiedzialność, podobnie jak inni powinni wziąć swoją.

Kłopoty Marsylii wiążą się ze sprzedażą aktywów, która miała pomóc w wywiązaniu się ze zobowiązań finansowych. W jednym z ostatnich spotkań OM przegrało z Paris Saint-Germain 1:2, ponosząc piątą porażkę w sześciu meczach. Pod koniec września dziennikarz Loïc Tanzi mówił na antenie La Chaîne L’Équipe: „Byłoby dużym zaskoczeniem, gdyby Genesio nadal był w klubie w Boże Narodzenie”.

Lorenzi przyznał, że rozumie frustrację trenera dostrzegającego dobre elementy w grze zespołu, ale zaznaczył, że nie oznacza ona wewnętrznych tarć. W rozmowie z L’Équipe dyrektor sportowy powiedział: „Możemy zrozumieć, że jest zirytowany, ponieważ ma poczucie, że w tym, co prezentuje [zespół], są dobre rzeczy. Jest frustracja, ale to nie oznacza, że wewnątrz panują tarcia. Trener podpisał kontrakt do 2028 roku. Patrzymy w przyszłość razem z Bruno i, mówiąc najprościej, to nie jest temat”.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!