Andy Murray uważa, że Novak Djoković może sięgnąć po drugie olimpijskie złoto i wyrównać jego rekord. Serb ma już na koncie triumf w Paryżu, a w rozmowie z TNT Sports były tenisista zwrócił uwagę, że bardzo wiele zależy od zdrowia rywala.
Murray sięgał po złoto na igrzyskach w Londynie w 2012 roku oraz w Rio de Janeiro w 2016 roku. Djoković po raz pierwszy wygrał turniej olimpijski w Paryżu w 2024 roku, a wcześniej zdobył brąz w Pekinie w 2008 roku. Szkota zapytano o scenariusz, w którym Serb dokłada kolejne złoto i wyrównuje jego wynik.
Murray i Djoković stworzyli jedną z najlepszych rywalizacji współczesnego tenisa. Zmierzyli się 36 razy, a Serb wygrał 25 spotkań; Murray pokonał go także w dwóch finałach turniejów wielkoszlemowych. Trzykrotny mistrz wielkoszlemowy zakończył karierę w 2024 roku, a przez kilka miesięcy sezonu 2025 był trenerem Djokovicia.
Murray zwraca uwagę na zdrowie Serba
„Właściwie o tym nie pomyślałem, ale nie zdziwiłoby mnie to. Ma właściwie wszystkie możliwe rekordy. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby osiągnął coś takiego” — powiedział Murray. Dodał, że Djoković ma silną psychikę i kiedy naprawdę się na czymś koncentruje, potrafi dążyć do celu, ale trudno przewidzieć, co wydarzy się za pół roku.
Murray zaznaczył, że z wiekiem coraz trudniej radzić sobie z obciążeniami, bo ciało odczuwa lata rywalizacji. Wspomniał też o problemach fizycznych Djokovicia z ostatnich około 18 miesięcy i życzył mu zdrowia, by mógł zakończyć karierę na własnych warunkach. Serb chce grać do igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.
„To niesamowite, że wciąż rywalizuje na tak wysokim poziomie. Szczególnie w zeszłym roku jego wyniki w turniejach wielkoszlemowych były znakomite” — powiedział Murray, nawiązując do półfinałów Djokovicia we wszystkich czterech turniejach wielkoszlemowych. Dodał, że dalsza gra Serba byłaby dobra dla tenisa, a także zwrócił uwagę, że w miarę zbliżania się do czterdziestki coraz trudniej sprostać obciążeniom fizycznym, a częste rozłąki z rodziną również dają się we znaki.
