Fulham rozważa Vitora Pereirę w roli ewentualnego następcy Álvara Arbeloi, jeśli zdecyduje się na zmianę na ławce trenerskiej. Football Insider informuje, że Portugalczyk wyrasta na jednego z głównych faworytów do objęcia drużyny. Pozostaje bez klubu po odejściu z Nottingham Forest, z kolei obecny szkoleniowiec londyńczyków walczy o utrzymanie posady po słabym początku sezonu 2026/27.
Arbeloa nie poprowadził Fulham do zwycięstwa w żadnym z pierwszych sześciu ligowych spotkań. Ostatni cios zadało Ipswich Town – beniaminek Premier League przegrywał do 88. minuty, ale w końcówce strzelił dwa gole i wygrał 2:1. Ta porażka miała osłabić pozycję Hiszpana w oczach klubowych władz. Football Insider informował, że trener ma dwa mecze na uratowanie posady.
Pereira, 58-letni były menedżer Nottingham Forest, rozstał się z klubem w lipcu po rozwiązaniu umowy. Doszło do tego w kontrowersyjnych okolicznościach, ponieważ Forest zrobił miejsce dla Olivera Glasnera, a decyzja wywołała gniew części kibiców. Pereira objął zespół w lutym i w 12 meczach Premier League przegrał tylko trzy razy. Pomógł Forestowi zażegnać groźbę spadku, a drużynę doprowadził także do półfinału Ligi Europy.
Doświadczenie w stabilizowaniu zespołów zagrożonych spadkiem Pereira zdobywał również w Wolves, gdzie jego praca spotkała się z dużym uznaniem. Fulham może uznać, że właśnie takie umiejętności przydadzą się, jeśli Arbeloa nie odwróci losów sezonu. Londyńczycy najpierw podejmą Hull City, a potem zagrają na wyjeździe z Coventry City. Dobre wyniki pozwolą Hiszpanowi zyskać więcej czasu, natomiast kolejne porażki mogą sprawić, że jego posada stanie się nie do obrony. Część kibiców jest już sfrustrowana występami drużyny.
