Argentina Open od sezonu 2028 będzie rozgrywany na kortach twardych, choć przez lata był częścią ziemnego cyklu Golden Swing. Zmiana dotyczy turnieju ATP 250, który wygrywali między innymi Rafael Nadal i Carlos Alcaraz.
Decyzja zapada w trakcie zmian w kalendarzu ATP Tour, ogłaszanych po skargach zawodników z sezonu 2026. Od 2028 roku w lutym lub marcu ma pojawić się turniej rangi ATP 1000 w Arabii Saudyjskiej. Jednocześnie w kolejnych latach liczba turniejów ATP 250, najmniejszych w elicie męskiego tenisa, ma być ograniczana. Argentina Open to stały punkt Golden Swing od 1927 roku i często jedna z imprez ATP 250 z najwyższą frekwencją.
Korty twarde mogą zmienić obsadę
Przez większość historii Argentina Open odbywał się na kortach ziemnych. W ostatnich 20 latach tytuły zdobywali tam Nadal, Alcaraz i Casper Ruud, który triumfował w sezonach 2020 i 2022. Od 2028 roku turniej ma jednak zmienić nawierzchnię na twardą. Taka decyzja może spotkać się z niezadowoleniem w Ameryce Południowej, bo Argentina Open jest częścią Golden Swing, obejmującego także imprezy w Brazylii i Chile.
Golden Swing odbywa się w lutym, równolegle z turniejami na Bliskim Wschodzie, w tym w Dubaju i Katarze. Tamte imprezy są dla tenisistów znacznie bardziej dochodowe, dlatego największe nazwiska ATP często wybierają właśnie je. W ostatnich latach w Ameryce Południowej grali głównie zawodnicy z tego regionu oraz specjaliści od mączki, a wśród wysoko notowanych tenisistów nie było ich wielu. Przejście na twardą nawierzchnię może więc nie wystarczyć, by przyciągnąć mocniejszą obsadę.
Organizatorzy mogą mieć trudności z zatrzymaniem Ruuda, a bez niego w gronie graczy przyciągających publiczność wymieniani są między innymi João Fonseca i Francisco Cerúndolo. Obaj mogliby występować w turnieju ze względu na grę blisko domu i przed własnymi kibicami. Jeśli Argentina Open nie zwiększy także honorariów za udział, zmiana nawierzchni może utrudnić pozyskanie kolejnych tenisistów gwarantujących zainteresowanie trybun. Utrzymanie podobnej nawierzchni w kolejnych imprezach ma jednak sens: przejście z kortów twardych na ziemne, a potem z powrotem, jest coraz trudniejsze. Nie wiadomo jeszcze, co stanie się z turniejami w Brazylii i Chile.