Thibaut Courtois odniósł się do przezwiska „dyktator”, jakim media określają Kyliana Mbappé. Piłkarz Realu Madryt zdradził, że w szatni podchodzą do sprawy z humorem, a żartom towarzyszy nawet piosenka.
Ten przydomek od dawna pojawia się w europejskiej prasie. Ma wynikać z powszechnych twierdzeń, że 27-letni Mbappé wpływa niemal na wszystko, co dzieje się za kulisami w klubie i reprezentacji. Wśród spraw, w których miałby mieć coś do powiedzenia, wymienia się transfery, wybór trenerów oraz szczegóły umów.
Nie wiadomo jednak, czy te doniesienia mają pokrycie w rzeczywistości. Mimo tej niepewności reputacja Mbappé jako „dyktatora” wydaje się utrwalona. W tym tygodniu media zapytały Courtois o przezwisko klubowego kolegi, a ten wyjaśnił, że w szatni Realu Madryt zespół José Mourinho od dawna podchodzi do niego z żartem.
Belg powiedział DAZN: „Kylian Mbappé dyktatorem? Cały czas się z tego śmiejemy w szatni! Śpiewamy nawet piosenkę… Myślę, że jemu też wydaje się to zabawne”. Courtois przedstawił więc to przezwisko jako element żartów w drużynie, a nie sprawę wywołującą poważne reakcje w szatni.