Dramatyczne sceny w Madrycie. Iga Świątek zalała się łzami i podjęła bolesną decyzję

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
26 kwietnia 2026 15:45
Dramatyczne sceny w Madrycie. Iga Świątek zalała się łzami i podjęła bolesną decyzję
Źródło: tennis365.com

Iga Świątek opuściła kort Manolo Santana Stadium we łzach po dramatycznym meczu trzeciej rundy turnieju w Madrycie. Czwarta rakieta świata skreczowała w starciu z Ann Li przy stanie 6:7(4), 6:2, 0:3. Polka nie była w stanie kontynuować gry ze względu na fatalny stan fizyczny.

Polska tenisistka przyznała po meczu, że od dwóch dni zmaga się z wirusem, który krąży w turniejowej szatni. Choć wcześniej pewnie pokonała Darię Snigur 6:1, 6:2, w sobotę jej organizm odmówił posłuszeństwa. Świątek przed podjęciem decyzji o rezygnacji poprosiła o przerwę medyczną, podczas której lekarz sprawdził jej parametry życiowe. Zawodniczka czuła, że ma zerowy poziom energii i brakuje jej stabilności na korcie.

Problemy ze wzrokiem i koordynacją na korcie

W trzecim secie sytuacja stała się krytyczna, a Świątek zaczęła odczuwać zawroty głowy oraz zaburzenia widzenia. Polka wyznała, że straciła koordynację i nie była w stanie nawet przyjmować płynów. Mimo ogromnej chęci walki i wcześniejszych doświadczeń z grą podczas choroby, tym razem objawy okazały się zbyt silne. To dopiero drugi przypadek w karierze 24-letniej tenisistki, kiedy zdecydowała się na przedwczesne zakończenie spotkania.

Najbliższe dni Świątek poświęci na pełną regenerację i pozbycie się wirusa z organizmu. Tenisistka planuje wrócić do treningów za trzy lub cztery dni, aby przygotować się do startu w Rzymie. Podkreśliła, że warunki we Włoszech są zupełnie inne niż w Madrycie, dlatego logistyka przygotowań zostanie dostosowana do nowej lokalizacji. Priorytetem pozostaje odzyskanie sił przed kolejnym wyzwaniem w kalendarzu WTA.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!