Dramatyczne sceny w Madrycie. Iga Świątek przerwała mecz i ujawniła, co działo się z jej organizmem

Jarosław ZającJarosław Zając
26 kwietnia 2026 17:48
Dramatyczne sceny w Madrycie. Iga Świątek przerwała mecz i ujawniła, co działo się z jej organizmem
Źródło: tennis365.com

Iga Świątek zakończyła udział w turnieju w Madrycie w trzeciej rundzie. Polska tenisistka skreczowała w starciu z Ann Li przy stanie 6:7(4), 6:2, 0:3, a powodem tej decyzji była nagła choroba wirusowa.

Czwarta rakieta świata przyznała po meczu, że od dwóch dni zmagała się z fatalnym samopoczuciem. W trzecim secie sytuacja stała się krytyczna, gdy zawodniczka zaczęła odczuwać zawroty głowy i zaburzenia widzenia. Świątek podkreśliła, że straciła koordynację i nie była w stanie nawet pić. W szatniach madryckiego obiektu ma krążyć wirus, który pozbawił Polkę energii oraz stabilności na korcie, mimo wcześniejszego pewnego zwycięstwa nad Darią Snigur w drugiej rundzie.

Finansowe i rankingowe skutki decyzji w Madrycie

Występ w stolicy Hiszpanii przyniósł byłej liderce rankingu 65 punktów WTA. Jest to jednak bolesny spadek w zestawieniu na żywo, ponieważ Świątek straciła aż 325 punktów, broniąc wyniku z półfinału edycji 2025. Obecnie ma na koncie 6948 punktów. Za dotarcie do trzeciej rundy turnieju Caja Magica polska zawodniczka zainkasowała 54 110 euro. Przed startem w Madrycie jej tegoroczne zarobki wynosiły blisko 1,3 miliona dolarów, a łączna suma nagród z całej kariery przekroczyła 44,9 miliona dolarów.

Tenisistka opuszczała kort ze łzami w oczach po tym, jak służby medyczne sprawdziły jej parametry życiowe. Choć Świątek wierzy, że wróci do zdrowia w ciągu kilku dni, drastyczny spadek energii uniemożliwił jej kontynuowanie walki o powtórzenie sukcesu z 2024 roku, kiedy triumfowała w tym turnieju. Teraz Polka musi skupić się na regeneracji po walce z wirusem, który zaatakował jej organizm w trakcie rywalizacji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!