Dramatyczne sceny na korcie. Gwiazdor tenisa we łzach, ekspert ostrzega przed najgorszym

Karol MisztaKarol Miszta
15 sierpnia 2026 09:31
Dramatyczne sceny na korcie. Gwiazdor tenisa we łzach, ekspert ostrzega przed najgorszym
Źródło: tennis365.com

Jack Draper przeżywa najtrudniejszy moment w swojej karierze. Brytyjski tenisista, który jeszcze w czerwcu zeszłego roku zajmował czwarte miejsce w światowym rankingu, dziś znajduje się na 143. pozycji i zmaga się z nawracającymi problemami zdrowotnymi. Po porażce w pierwszej rundzie Cincinnati Open z Martinem Landaluce, światło dzienne ujrzały niepokojące analizy dotyczące jego stanu fizycznego i psychicznego.

Sytuacja stała się krytyczna podczas wcześniejszego turnieju w Kanadzie, gdzie Draper przegrał z Terence'em Atmane. W trzecim secie prędkość jego serwisu drastycznie spadła, a zawodnik nie wytrzymał napięcia i rozpłakał się podczas przerwy przy stanie 1-4. Od ponad roku tenisista walczy ze stłuczeniem kości ramiennej w lewej ręce, a w tym sezonie pauzował również z powodu urazu prawego kolana. Od porażki z Marinem Ciliciem na Wimbledonie w 2025 roku, Draper zdołał rozegrać zaledwie 16 spotkań.

Ekspert ostrzega przed złamaniem zmęczeniowym

Stephen Smith, założyciel Kitman Labs i ekspert w dziedzinie zapobiegania urazom, w rozmowie z Tennis365 wskazał na ogromne ryzyko, jakie niesie ze sobą kontynuowanie gry przy obecnych dolegliwościach. Smith podkreślił, że stłuczenie kości goi się wyjątkowo wolno, a ignorowanie sygnałów wysyłanych przez organizm może doprowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji, które postawią pod znakiem zapytania dalszą karierę 24-latka.

„To, co widzieliśmy podczas Canadian Open, było naprawdę trudne do oglądania. Jeśli nadal będziesz to przeciążać, może to ostatecznie doprowadzić również do złamania zmęczeniowego. Nie da się za bardzo przyspieszyć tego procesu biologicznego” – wyjaśnił Stephen Smith. Ekspert zaznaczył, że spadek prędkości serwisu był wyraźnym sygnałem ostrzegawczym, świadczącym o ograniczonej zdolności do generowania siły przez łańcuch kinetyczny zawodnika.

Smith zwrócił również uwagę na aspekt psychiczny, który w sportach indywidualnych jest wyjątkowo obciążający. Powrót po miesiącach rehabilitacji, który kończy się bólem i brakiem formy, jest dla sportowca tej klasy druzgocący. „Wiedzą dokładnie, jak to jest być u szczytu formy i wiedzą, kiedy cierpią, kiedy się zmagają, kiedy nie są w stanie robić rzeczy, które normalnie robią. I kiedy wracasz, a to nie wydaje się właściwe... tak, to jest trudne” – podsumował ekspert.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!