Rodrygo Goes przeżywa najtrudniejsze chwile w swojej karierze. Gwiazdor Realu Madryt usłyszał diagnozę, która wyklucza go z gry prawdopodobnie aż do 2027 roku. Kontuzja więzadła krzyżowego oraz uszkodzona łąkotka oznaczają koniec marzeń o występie na mistrzostwach świata.
Szokujące informacje przekazał serwis The Athletic. Okazuje się, że Brazylijczyk od lata 2023 roku grał z częściowym zerwaniem więzadła krzyżowego. Urazu nabawił się podczas zgrupowania reprezentacji, ale sztab medyczny podjął wtedy decyzję o leczeniu zachowawczym zamiast operacji. Przez blisko trzy lata napastnik ryzykował zdrowiem, stosując jedynie fizjoterapię i ćwiczenia zapobiegawcze. Choć jego otoczenie twierdzi, że wybrano najlepsze rozwiązania, ostatecznie doszło do najgorszego scenariusza podczas meczu z Getafe.
Kryzys medyczny w Realu Madryt
Sytuacja Rodrygo to już szósty przypadek zerwania więzadeł w zespole Królewskich w ciągu niespełna trzech lat. W klubie narasta niepokój dotyczący pracy departamentu medycznego, który jest publicznie krytykowany przez byłą dietetyczkę Itziar Gonzalez de Arribę. Nawet Kylian Mbappe zdecydował się na konsultację u lekarzy we Francji, szukając drugiej opinii w sprawie swojego kolana. Przypadek Brazylijczyka, który dograł mecz z Getafe do końca mimo poważnego urazu, tylko potęguje wątpliwości wokół opieki nad zawodnikami.
Sam piłkarz nie kryje rozpaczy w mediach społecznościowych. Przyznał, że życie bywa dla niego okrutne, a diagnoza nadeszła w momencie, gdy zmagał się z problemami ze zdrowiem psychicznym. Rodrygo stracił szansę na realizację największego marzenia, jakim był wyjazd na mundial z kadrą narodową. Teraz czeka go wielomiesięczna rehabilitacja i walka o powrót do sportu, podczas gdy Real Madryt musi radzić sobie bez jednego ze swoich najważniejszych ogniw w ofensywie.
