Real Madrid potwierdził najgorszy możliwy scenariusz dotyczący stanu zdrowia Edera Militao. Brazylijski obrońca przeszedł operację, która definitywnie przekreśla jego szanse na udział w nadchodzących mistrzostwach świata. To kolejny potężny cios dla Królewskich w ostatnich tygodniach.
Problemy defensora zaczęły się podczas meczu z Alaves, gdy musiał opuścić boisko z powodu urazu ścięgna podkolanowego. Choć początkowo sztab medyczny liczył na łagodny przebieg rekonwalescencji, rzeczywistość okazała się brutalna. Doszło do odnowienia dawnego urazu, który już wcześniej wykluczył 28-latka z gry na cztery miesiące. W środę klub wydał oświadczenie, w którym poinformowano o udanym zabiegu zerwanego ścięgna mięśnia dwugłowego uda lewej nogi, przeprowadzonym przez doktora Lasse Lempainena.
Fatalna seria kontuzji w Madrycie
Sytuacja kadrowa Realu Madryt jest dramatyczna, ponieważ Militao dołącza do Rodrygo Goes, który również zerwał więzadła krzyżowe w meczu przeciwko Getafe. Obaj Brazylijczycy nie pojadą na mundial w 2026 roku, co stanowi ogromną stratę dla reprezentacji Canarinhos. Przewidywana przerwa Militao potrwa co najmniej kolejne 3-4 miesiące. Oznacza to, że piłkarz najprawdopodobniej nie zdąży wrócić do pełnej sprawności na start sezonu 2026/27 w LaLiga, zaplanowany na sierpień.
Klub z Madrytu zmaga się z plagą kontuzji od blisko trzech lat, a obecna sytuacja zmusza trenera do szukania awaryjnych rozwiązań w defensywie. Militao rozpocznie proces rehabilitacji w najbliższych dniach pod okiem klubowych lekarzy. Real Madryt liczy na jego powrót w nowej kampanii, jednak długa lista nieobecnych kluczowych graczy znacząco utrudnia walkę o trofea. Brazylijczyk musi teraz skupić się na żmudnej pracy, aby odzyskać miejsce w składzie po serii pechowych zdarzeń.
