Carlos Alcaraz przeżywa najtrudniejszy moment w swojej dotychczasowej karierze. Hiszpan, który sezon 2026 rozpoczął od historycznego triumfu w Australian Open, został brutalnie zatrzymany przez kontuzję nadgarstka. Uraz wykluczył go z udziału w dwóch najważniejszych turniejach wielkoszlemowych: French Open oraz Wimbledonie. Jak donoszą media, sytuacja jest na tyle poważna, że zawodnik musiał zrezygnować z obrony tysięcy punktów rankingowych.
Problemy zaczęły się podczas turnieju w Barcelonie, gdzie Alcaraz poczuł pierwszy dyskomfort. Choć dokładna diagnoza pozostaje tajemnicą, tempo wycofywania się z kolejnych startów budzi ogromny niepokój. Jim Courier, były numer jeden światowego rankingu, wystosował publiczne ostrzeżenie do młodego gracza. Amerykanin przypomniał przypadek Juana Martina del Potro, którego genialną karierę zniszczyły właśnie powracające operacje nadgarstka, zmuszając Argentyńczyka do całkowitej zmiany stylu gry i rezygnacji z agresywnego tenisa.
Rankingowa katastrofa i walka z czasem
Absencja Hiszpana ma opłakane skutki dla jego pozycji w zestawieniu ATP. Alcaraz bronił tytułów w Rzymie, Paryżu oraz Queen’s Club, a także punktów za finał Wimbledonu sprzed roku. Łącznie straci aż 4700 punktów rankingowych, co drastycznie zmieni układ sił w światowej czołówce. Courier podkreśla, że Alcaraz musi być mądry i nie może spieszyć się z powrotem, aby za dwadzieścia lat nikt nie musiał pytać, co by było, gdyby tylko zadbał o swoje zdrowie.
Eksperci wskazują, że nadgarstek to najbardziej delikatny punkt w ciele tenisisty. Nawet tacy wojownicy jak Rafael Nadal musieli uznać wyższość fizycznych ograniczeń. Obecnie planowany powrót Alcaraza ma nastąpić podczas Canadian Open, który odbędzie się w dniach 2–13 sierpnia. Do tego czasu kibice i sztab medyczny będą z niepokojem obserwować proces rehabilitacji, wiedząc, że każdy błąd może kosztować 18-latka utratę szansy na dalsze bicie rekordów w świecie tenisa.
