Novak Djoković wyrasta na jednego z głównych faworytów nadchodzącego Wimbledonu, mimo że w tym sezonie rozegrał zaledwie 13 spotkań. Serb, który ma na koncie 24 tytuły wielkoszlemowe, z optymizmem patrzy na zmianę nawierzchni po wyczerpujących występach na mączce. Jak sam przyznaje, specyfika gry na trawie może być jego największym sprzymierzeńcem w walce o kolejny triumf w Londynie.
Doświadczony tenisista pojawił się na Grand Prix Barcelony, gdzie w rozmowie ze Sky Sports odniósł się do swojej kondycji fizycznej. Po porażce z Joao Fonseką w trzeciej rundzie French Open, 39-latek nie planuje występów w turniejach poprzedzających Wimbledon. Liczy jednak na to, że krótsze wymiany i mniejsza intensywność biegania pozwolą mu zdominować rywali, zwłaszcza pod nieobecność kontuzjowanego Carlosa Alcaraza.
Djoković ocenia szanse brytyjskiej gwiazdy
Serb nie kryje entuzjazmu związanego z powrotem na korty SW19, gdzie triumfował już siedmiokrotnie.
Cieszę się na to. Czekam na trawę, nie wymaga ona tyle biegania co mączka
Jego zdaniem styl gry na tej nawierzchni jest znacznie mniej obciążający dla organizmu, co przy jego ograniczonym kalendarzu startów w 2026 roku może okazać się decydującym czynnikiem w starciach z takimi zawodnikami jak Jannik Sinner.
Uwagę Djokovicia przykuła również Emma Raducanu, która po finale w Queen’s Club wraca do wysokiej formy. Serb podkreślił, że Brytyjka posiada mentalność mistrzyni wielkoszlemowej i ogromny potencjał, o ile zdrowie jej na to pozwoli. „Naprawdę mam nadzieję, że uniknie kontuzji, ponieważ jakość jej tenisa jest niekwestionowana” – dodał utytułowany zawodnik, życząc 23-latce udanego występu przed własną publicznością podczas nadchodzącego turnieju.