Fabrizio Romano przekazał nowe informacje dotyczące kulisów letniego okna transferowego, z których wynika, że FC Barcelona poważnie rozważała pozyskanie Yana Diomande. 19-letni Iworyjczyk, wyceniany obecnie na 120 milionów euro, znajdował się na szczycie listy życzeń katalońskiego klubu, gdy ten poszukiwał wzmocnień na skrzydle. Ostatecznie jednak zarząd z Camp Nou wycofał się z negocjacji, uznając, że cena podyktowana przez RB Lipsk jest zbyt wygórowana. Zamiast niego do Barcelony trafił Karim Adeyemi, co rzuca nowe światło na strategię transferową obu hiszpańskich potęg.
Yan Diomande
Real Madrid → FC Barcelona
Temat opisują media w Hiszpanii, wskazując, że Diomande stał się najdroższym zakupem w historii Realu Madryt, do którego dołączył w sierpniu 2026 roku. Przed przeprowadzką na Santiago Bernabéu zawodnik budził zainteresowanie największych marek w Europie, w tym Liverpoolu oraz Paris Saint-Germain. W barwach Królewskich młody skrzydłowy zdążył już zaznaczyć swoją obecność, zdobywając bramkę w Lidze Mistrzów przeciwko swojemu byłemu pracodawcy z Lipska. Jego kontrakt z madryckim klubem obowiązuje aż do czerwca 2033 roku, co zabezpiecza przyszłość zawodnika w stolicy Hiszpanii na wiele lat.
Przed zbliżającym się starciem na Spotify Camp Nou sytuacja kadrowa Realu Madryt może zmusić José Mourinho do postawienia właśnie na Iworyjczyka. W obliczu potencjalnej nieobecności Viníciusa Júniora, to właśnie Diomande jest typowany do wyjścia w podstawowym składzie na niedzielne El Clásico. Piłkarz ma na koncie 17 występów i 3 gole w reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, a jego bezpośredni pojedynek z Lamine Yamalem jest zapowiadany jako starcie czołowych dryblerów młodego pokolenia w La Liga.