Diane Parry nie gryzła się w język podczas rozmowy z dziennikarzami na US Open. Francuska tenisistka publicznie skrytykowała postawę jednej z rywalek, z którą miała styczność podczas niedawnych zawodów w Meksyku.
Konflikt wybuchł podczas turnieju WTA 500 w Monterrey, gdzie Parry dotarła w ostatniej chwili z zaledwie trzema rakietami. W trakcie zwycięskiego marszu po tytuł zawodniczka zmagała się z poważnym brakiem naciągów, co zmusiło jej sztab do szukania ratunku u innych uczestniczek imprezy. Trenerka zawodniczki, Julie Coin, wyjawiła na łamach dziennika L’Equipe, że jedna z tenisistek kategorycznie odmówiła pożyczenia sprzętu.
Ostra reakcja Parry na zachowanie Amerykanki
Zapytana o tożsamość osoby, która nie chciała pomóc w kryzysowej sytuacji, Parry wskazała konkretne nazwisko. „Mogę to teraz powiedzieć, to żadna niespodzianka, chodzi o Alycię Parks. Nie jest ona najprzyjemniejszą osobą w tourze, więc nie mam oporów, by o tym mówić” – wyznała 31. rakieta świata. Parks, zajmująca obecnie 79. miejsce w rankingu WTA, pożegnała się już z US Open po porażce w pierwszej rundzie z Taylah Preston.
Diane Parry przyjechała do Nowego Jorku w życiowej formie, co potwierdza jej niedawny triumf w Monterrey. Na meksykańskich kortach pokonała m.in. Donnę Vekic oraz Elise Mertens, co pozwoliło jej awansować na najwyższe w karierze, 31. miejsce w rankingu WTA. Mimo tego sukcesu Francuzka nie była rozstawiona w US Open, ponieważ lista startowa została zamknięta tydzień przed jej awansem w zestawieniu. Jej tegoroczny występ w Nowym Jorku zakończył się w drugiej rundzie po porażce z Soraną Cirsteą 2-6, 5-7.
Dla 24-letniej Parry sezon 2026 jest czasem przełamywania kolejnych barier, co zapoczątkował udany występ przed własną publicznością. Podczas tegorocznego French Open zawodniczka osiągnęła swój najlepszy wynik w Wielkim Szlemie, docierając do czwartej rundy. „Rezygnacja z pewnych schematów i dotarcie do drugiego tygodnia turnieju wielkoszlemowego zawsze było moim celem. Czasami praca potrzebuje czasu, by przynieść efekty, czy to fizyczne, czy w samej grze” – podsumowała Parry w rozmowie z L’Equipe.
