Deschamps ma potężny ból głowy. Gwiazdy wysłały jasny sygnał przed turniejem

Jarosław ZającJarosław Zając
30 marca 2026 03:13
Deschamps ma potężny ból głowy. Gwiazdy wysłały jasny sygnał przed turniejem
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Francja wyrasta na potęgę, która nawet drugim składem potrafi stłamsić solidnego rywala. W Waszyngtonie podopieczni Didiera Deschampsa pewnie pokonali Kolumbię 3:1, a mecz stał się areną popisów zawodników walczących o miejsce w kadrze na mistrzostwa świata. Dublet ustrzelił Désiré Doué, a jedno trafienie dołożył Marcus Thuram. To był pokaz siły, który udowodnił, że rywalizacja o wyjazd na turniej wchodzi w decydującą, niezwykle brutalną fazę.

Spotkanie zaczęło się od świętowania 35. urodzin N’Golo Kanté, który wyprowadził zespół na murawę jako kapitan. Choć Francuzi zaczęli niemrawo, pozwalając Kolumbijczykom na groźne sytuacje, szybko przejęli kontrolę dzięki genialnej postawie Rayana Cherkiego. To on dyktował tempo gry, a efektem tej dominacji był gol Doué w 30. minucie. Dziesięć minut później Marcus Thuram wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Maghnesa Akliouche, podwyższając wynik strzałem głową. Był to dopiero jego trzeci gol w 33 występach w barwach narodowych.

Rankingi nie kłamią: nowi liderzy pukają do bram składu

W drugiej połowie Doué dopełnił formalności, strzelając swojego drugiego gola po kolejnej koronkowej akcji duetu Akliouche i Cherki. Kolumbia odpowiedziała jedynie honorowym trafieniem Jamintona Campaza. W końcówce na boisku pojawił się Kylian Mbappe, który trafił do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego, odbierając mu szansę na wyrównanie strzeleckiego rekordu. Mimo zmian tempo nie spadło, a Hugo Ekitike zmarnował dwie dogodne okazje, by jeszcze bardziej upokorzyć przeciwnika z Ameryki Południowej.

Największym wygranym zgrupowania jest Maxence Lacroix, który mimo braku pierwotnego powołania, zaprezentował się najlepiej z czwórki testowanych stoperów. Wysokie noty zebrali także Warren Zaire-Emery, który w hierarchii środka pola może wyprzedzić Eduardo Camavingę, oraz wspomniany Cherki. Deschamps stoi teraz przed karkołomnym zadaniem. Bogactwo wyboru w ataku i pomocy sprawia, że kilku graczy z absolutnego topu może ostatecznie nie znaleźć się w samolocie na mistrzostwa świata.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!