Paris Saint-Germain pokonało Toulouse 3:1 i powiększyło przewagę na szczycie Ligue 1 do czterech punktów. Bohaterem wieczoru został Ousmane Dembélé, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Zwycięstwo rodziło się jednak w bólach, a Luis Enrique musiał radzić sobie z kadrowymi brakami na pięć dni przed kluczowym starciem z Liverpoolem w Lidze Mistrzów.
Luis Enrique planował oszczędzać siły, ale kontuzje Bradleya Barcoli i Senny’ego Mayulu zmusiły go do wystawienia najmocniejszego ataku. Trener eksperymentował w innych formacjach, przesuwając Lucasa Beraldo do pomocy. Choć PSG dominowało, Toulouse potrafiło odpowiedzieć po fatalnych błędach Matveya Safonova. Rosyjski bramkarz najpierw źle ocenił lot piłki, a po chwili sprokurował rzut rożny, po którym Nicolaisen strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Dembélé ucieka rywalom, Ramos stawia kropkę nad i
Ousmane Dembélé otworzył wynik kapitalnym wolejem w okienko, zdobywając swoją dziewiątą bramkę w sezonie ligowym. Po wyrównaniu gości Francuz szybko przywrócił PSG prowadzenie, wykorzystując zgranie piłki głową przez Khvichę Kvaratskhelię. Skrzydłowy był bliski hat-tricka, ale jego kolejny gol został anulowany z powodu pozycji spalonej. W końcówce na boisku pojawił się wracający po urazie kostki João Neves, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Gonçalo Ramos precyzyjnym strzałem w róg bramki.
