Barcelona wytypowała zawodników, których zamierza sprzedać latem, aby sfinansować ambitne plany transferowe. Klub dąży do powrotu do zasady 1:1 w limitach płacowych jeszcze przed końcem czerwca. Jak donoszą media, priorytetem jest pozyskanie następcy Roberta Lewandowskiego oraz klasowego lewonożnego środkowego obrońcy.
Dyrektor sportowy Deco sporządził listę graczy, za których klub chętnie przyjmie lukratywne oferty. Najwyżej na tej liście znajduje się Alejandro Balde, który w ostatnich miesiącach stracił miejsce w składzie na rzecz Joao Cancelo. Zainteresowanie młodym obrońcą przejawia Manchester United, jednak sam zawodnik na ten moment w ogóle nie bierze pod uwagę opuszczenia stolicy Katalonii. Sytuacja jest patowa, bo klub desperacko potrzebuje gotówki na nowe wzmocnienia.
Plan sprzedaży za 50 milionów euro
Kolejnym piłkarzem na wylocie jest Jules Kounde. Barcelona nie zamierza wypychać go na siłę, ale liczy, że Jorge Mendes wypracuje ofertę przekraczającą 50 mln euro. Co ciekawe, doniesienia o rzekomej propozycji Aston Villi za Balde o podobnej wartości okazały się nieprawdą. Informacja ta miała zostać wypuszczona przez klub, aby sztucznie wykreować zainteresowanie zawodnikiem, co tylko potwierdza, że rynek nie reaguje na dostępność obrońcy tak entuzjastycznie, jak zakładano.
Jeśli Barcelona nie zdoła sprzedać graczy drugoplanowych, pod młotek mogą pójść największe gwiazdy. Pod uwagę brane są kandydatury Raphinhi oraz Fermina Lopeza. Obaj zawodnicy mają już doświadczenie w odrzucaniu ofert transferowych i deklarują chęć pozostania w zespole. Tymczasem do treningów z grupą wrócili już Raphinha, Bernal oraz Christensen, co daje trenerowi większe pole manewru w końcówce sezonu, ale nie rozwiązuje problemów finansowych w gabinetach.
