Barcelona wyrasta na głównego wygranego zimowego okienka transferowego, planując definitywny wykup Patricio Pacifico. 18-letni lewy obrońca z Urugwaju przebojem wdarł się do składu rezerw i przekonał do siebie dyrektora sportowego Deco. Jak donoszą media, klub jest gotowy sfinalizować transakcję w najbliższych tygodniach.
Pacifico trafił do stolicy Katalonii w styczniu na zasadzie wypożyczenia z Defensor Sporting. Choć początkowo zmagał się z urazem i stracił pierwszy miesiąc, szybko stał się kluczowym elementem układanki Juliano Bellettiego. Urugwajczyk wystąpił w czterech ostatnich meczach z rzędu, pokazując ogromną dojrzałość oraz wszechstronność. Sztab szkoleniowy docenia fakt, że zawodnik radzi sobie równie dobrze na lewej obronie, jak i na środku defensywy, wygrywając większość pojedynków z rywalami.
Miliony na stole i walka o awans
Sytuacja kontraktowa Pacifico jest jasna, ale wymaga od Barcelony konkretnych ruchów finansowych. Pierwotna umowa zakładała obowiązek wykupu 50 procent praw do zawodnika za 1,8 mln euro po rozegraniu dziesięciu meczów w wymiarze minimum 30 minut. Ze względu na kończący się sezon regularny ten warunek jest już niemożliwy do spełnienia, chyba że Barca Atletic awansuje do fazy play-off. Mimo to klub zamierza przejąć inicjatywę i samodzielnie aktywować opcję transferu definitywnego.
Władze Blaugrany rozważają dwa scenariusze finansowe związane z przyszłością młodego defensora. Pierwszy to zapłata wspomnianej kwoty 1,8 mln euro za połowę karty zawodniczej. Druga opcja zakłada wyłożenie 2,8 mln euro, co pozwoliłoby Barcelonie przejąć aż 80 procent praw do Urugwajczyka. Decyzja ostatecznie zapadnie wkrótce, ale sygnały płynące z klubu są jednoznaczne. Pacifico zaadaptował się w Katalonii wzorowo i udowodnił, że posiada talent czysto piłkarski oraz niezbędną na tym poziomie siłę mentalną.
