Mezian Mesloub wyrasta na nowego bohatera Lens po tym, jak w zaledwie 11 sekund rozstrzygnął losy meczu z Nantes. 16-letni debiutant wszedł na boisko w samej końcówce i swoim pierwszym kontaktem z piłką zapewnił gospodarzom zwycięstwo 1:0. Ten jeden strzał wywołał euforię na Bollaert-Delelis, dając drużynie Pierre'a Sage'a upragniony awans do Ligi Mistrzów.
Mecz od początku był pełen napięcia, a osłabione Lens miało ogromne problemy z przebiciem się przez defensywę gości. Trener Sage nie mógł skorzystać z takich graczy jak Florian Thauvin czy Adrien Thomasson, co odbiło się na jakości w ataku. Choć Wesley Saïd i Abdallah Sima trafiali do siatki, sędzia za każdym razem anulował gole. Najpierw dopatrzył się spalonego, a później kontrowersyjnego zagrania ręką Simy przy walce o pozycję.
Dramat Nantes i historyczny wyczyn nastolatka
Nantes miało swoją szansę na uratowanie ligowego bytu, ale Matthis Abline w kluczowej akcji trafił tylko w słupek, ignorując lepiej ustawionego kolegę. Niewykorzystana okazja zemściła się błyskawicznie. Mezian Mesloub, syn Walida Meslouba, pojawił się na murawie w 80. minucie i natychmiast pokonał Anthony'ego Lopesa płaskim strzałem w dolny róg. Był to jego pierwszy profesjonalny występ, który na zawsze zapamiętają kibice obu klubów.
Porażka oznacza dla Nantes katastrofę i spadek do Ligue 2 po zanotowaniu rekordowej liczby 20 przegranych w jednym sezonie. Goście rzucili wszystkie siły do ataku w ostatnich minutach, jednak Robin Risser zachował czujność w bramce Lens. Podczas gdy gospodarze świętują powrót do europejskiej elity, ekipa Nantes musi pogodzić się z degradacją na zaplecze francuskiej ekstraklasy po dramatycznym finiszu rozgrywek.
