Cristian Romero oficjalnie zakończył swoją pięcioletnią przygodę w Tottenhamie i został nowym zawodnikiem Atletico Madryt. Argentyński obrońca podpisał w stolicy Hiszpanii kontrakt obowiązujący do 2031 roku, co potwierdziły już oba kluby zaangażowane w transakcję.
Według informacji przekazanych przez ESPN, Tottenham otrzyma za swojego byłego kapitana 35 milionów euro kwoty podstawowej oraz dodatkowe 5 milionów euro zapisane w formie zmiennych. Romero trafia do zespołu prowadzonego przez swojego rodaka, Diego Simeone, gdzie spotka kolegów z reprezentacji Argentyny: Juliana Alvareza, Giuliano Simeone oraz Juana Musso. Sam zawodnik nie kryje ekscytacji nowym wyzwaniem, podkreślając, że jego agresywny styl gry idealnie pasuje do filozofii Los Colchoneros. „Przychodzę z mentalnością, którą zawsze miałem i chcę zapisać się w historii klubu, wygrywając trofea” — zadeklarował Romero tuż po sfinalizowaniu przenosin do Madrytu.
Ostatni rozdział Romero w Londynie był naznaczony kontrowersjami i napięciem na linii zawodnik-zarząd. Choć w trakcie 156 występów dla Spurs Argentyńczyk stał się filarem defensywy, jego ostatni sezon upłynął pod znakiem czterech zawieszeń oraz publicznej krytyki władz klubu za brak ambicji. Sytuację pogorszył uraz kolana w kwietniu 2026 roku i decyzja o rehabilitacji w ojczyźnie, co wywołało wściekłość kibiców, gdy drużyna walczyła o utrzymanie. Ostatecznie nowy menedżer Tottenhamu, Roberto De Zerbi, dał zielone światło na odejście defensora, którego miejsce w składzie mają zająć sprowadzeni latem Marcos Senesi oraz Jan Paul van Hecke.
Transfer definitywnie zamyka sagę łączącą Romero z ligą hiszpańską, a Tottenham inkasuje łącznie 40 milionów euro za piłkarza, który pomógł im przetrwać najtrudniejszy sezon w najnowszej historii.
