Jefferson Lerma nie opuści Selhurst Park tego lata. Kolumbijski pomocnik porozumiał się z władzami Crystal Palace w sprawie przedłużenia kontraktu, co ucina wszelkie spekulacje na temat jego potencjalnej przeprowadzki do Hiszpanii.
Jak informuje kolumbijski dziennikarz Pipe Sierra za pośrednictwem platformy X, nowa umowa 31-latka ma obowiązywać do czerwca 2028 roku. To istotny zwrot akcji, biorąc pod uwagę wydarzenia z maja. Wówczas zawodnik odrzucił pierwszą propozycję klubu, co natychmiast wywołało zainteresowanie ze strony Valencii oraz Sevilli. Londyńczycy zabezpieczyli się wcześniej, aktywując klauzulę przedłużającą dotychczasowy kontrakt do 2027 roku, jednak najnowsze porozumienie daje obu stronom jeszcze większą stabilizację.
Doświadczenie zostaje w Londynie
Zatrzymanie Lermy to strategiczny ruch dla zespołu, którym zarządza Pierre Sage. Piłkarz jest ceniony za swoją wszechstronność, ponieważ może występować nie tylko jako defensywny lub środkowy pomocnik, ale w razie potrzeby łatać dziury w linii obrony. W zespole pełnym młodych talentów obecność tak doświadczonego gracza ma pomóc w zachowaniu odpowiedniego balansu w szatni i na boisku.
Dla samego zawodnika pozostanie w Premier League oznacza możliwość śrubowania historycznego rekordu. Lerma jest już Kolumbijczykiem z największą liczbą występów w dziejach tych rozgrywek. Jego przygoda na angielskich boiskach trwa od 2018 roku, kiedy to Bournemouth sprowadziło go z Levante. Po pięciu latach spędzonych w ekipie „Wisienek”, w 2023 roku trafił do Crystal Palace na zasadzie wolnego transferu.
Zgodnie z informacjami porozumienie zostało już wypracowane i kładzie kres niepewności dotyczącej przyszłości pomocnika. Crystal Palace zdołało zamienić trudną sytuację kontraktową w długoterminową współpracę. Pierre Sage będzie mógł korzystać z usług sprawdzonego ligowca przez kolejne cztery sezony.
