Cracovia będzie musiała to zrobić? Trener Stolarski nie ma wątpliwości

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
15 maja 2026 14:01
Cracovia będzie musiała to zrobić? Trener Stolarski nie ma wątpliwości
Cracovia

Przedostatnia kolejka Ekstraklasy stawia Cracovię w sytuacji bez wyjścia, a trener Mateusz Stolarski doskonale wie, jaki krok będą musieli wykonać Krakowianie, by marzyć o pozostaniu w lidze.

Motor Lublin z 42 punktami na koncie cieszy się względnym spokojem, podczas gdy Cracovia, mająca zaledwie 40 oczek, wciąż drży o ligowy byt. Trener Lublinian, Mateusz Stolarski, bacznie analizuje zmiany, jakie w zespole gości wprowadził trener Grzelak.

Szkoleniowiec Motoru dostrzega w grze „Pasów” wyraźne wpływy szwedzkiej myśli szkoleniowej, znanej z wcześniejszej pracy swojego kolegi po fachu.

„Widać, że trener Grzelak wprowadza bardzo intensywny styl poruszania się, zarówno bez piłki, jak i z nią. Podchodzą dość wysoko, co było widać w meczu z Radomiakiem – starali się presować rywala już od bramki” – ocenia Stolarski. 

Według niego kluczowym elementem gry Krakowian stała się mobilność bocznych sektorów boiska, gdzie stoperzy wykonują liczne obiegi, a wahadłowi dynamicznie wchodzą w pole karne jako dodatkowe wsparcie w ataku.

Choć Cracovia może zacząć spotkanie ostrożnie, ranga meczu wymusi na nich zmianę nastawienia. 

„Cracovia potrzebuje zwycięstwa w tych dwóch ostatnich meczach, więc nawet jeśli zaczną zachowawczo, przyjdzie moment, w którym będą musieli ruszyć po bramkę” – podkreśla opiekun gospodarzy sobotniego pojedynku.

Motor przystępuje do sobotniego starcia podbudowany efektownym zwycięstwem 4:0 nad Wisłą Płock, które przerwało serię trzech porażek. Mateusz Stolarski ucina jednak spekulacje o rzekomym kryzysie, który miał trawić zespół w ostatnich tygodniach. Szkoleniowiec zaznacza, że mimo braku punktów w poprzednich meczach, energia w szatni pozostawała na wysokim poziomie, a wygrana w Płocku była naturalną konsekwencją utrzymania dotychczasowej jakości gry. 

„Wysokie zwycięstwo zawsze buduje, ale my w Płocku zagraliśmy po prostu tak samo jak wcześniej u siebie – tyle że tym razem byliśmy skuteczni” – zauważa trener, porównując ten występ do wygranego 3:0 starcia z Widzewem Łódź.

Ważnym wątkiem końcówki sezonu dla Lublinian jest walka Karola Czubaka o koronę króla strzelców. Stolarski deklaruje pełne wsparcie zespołu dla swojego napastnika, zaznaczając jednocześnie jego wzorową postawę wobec grupy.

„Bardzo go szanuję za postawę prodrużynową. Mimo walki o koronę, potrafi sam zasygnalizować zmianę, gdy czuje zmęczenie” – mówi szkoleniowiec. 

Choć drużyna jest zdeterminowana, by pomóc swojemu snajperowi, nie wiąże się to z drastyczną zmianą taktyki, gdyż obecny styl gry Motoru naturalnie kreuje wiele okazji dla zawodników grających na „dziewiątce”. Jeśli w nadchodzącym meczu sędzia podyktuje rzut karny dla gospodarzy, to właśnie Czubak ma być odpowiedzialny za jego egzekucję.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!