Coco Gauff przegrywa wielki finał, ale Marion Bartoli widzi w tym drugie dno przed Roland Garros

Jarosław ZającJarosław Zając
30 marca 2026 19:32
Coco Gauff przegrywa wielki finał, ale Marion Bartoli widzi w tym drugie dno przed Roland Garros
Źródło: tennis365.com

Coco Gauff wyrasta na jedną z głównych faworytek nadchodzącego sezonu na kortach ziemnych, mimo porażki w finale Miami Open. Amerykanka przegrała z liderką rankingu Aryną Sabalenką 2:6, 6:4, 3:6, ale jej postawa na Florydzie wysłała jasny sygnał rywalkom. Jak donosi Marion Bartoli, 22-letnia tenisistka pokazała w tym meczu elementy, które mogą okazać się decydujące podczas obrony tytułu w Paryżu.

Była siódma rakieta świata, Marion Bartoli, jest pod wrażeniem mentalności Gauff, która po całkowitej dominacji Sabalenki w pierwszym secie zdołała odwrócić losy drugiej partii. Ekspertka Sky Sports zauważyła, że Amerykanka zaczęła skutecznie wykorzystywać serwis rotowany (slice), co ma być jej główną bronią na mączce. Stabilizacja forhendu oraz walka do samego końca potwierdziły, że trudny początek roku 2026 Gauff ma już za sobą, a awans na trzecie miejsce w rankingu WTA tylko to potwierdza.

Wielkie wyzwania na horyzoncie i obrona korony w Paryżu

Kalendarz Gauff na najbliższe tygodnie wygląda imponująco i zaczyna się od turnieju w Stuttgarcie już 13 kwietnia. Następnie tenisistka planuje starty w Madrycie i Rzymie, gdzie w ubiegłym roku dochodziła do finałów, ulegając odpowiednio Sabalence oraz Jasmine Paolini. Wszystkie te kroki prowadzą do Roland Garros, gdzie Amerykanka wystąpi jako obrończyni trofeum. Od 2021 roku Gauff w każdym starcie w Paryżu docierała co najmniej do ćwierćfinału, co czyni ten turniej jej najsilniejszym punktem w sezonie.

Droga do finału w Miami nie była łatwa, ponieważ Gauff musiała rozegrać cztery kolejne trzysetowe pojedynki, by zameldować się w najlepszej czwórce. W półfinale zaprezentowała jednak jeden ze swoich najlepszych występów w roku, rozbijając Karolinę Muchovą. Choć w decydującym starciu z Sabalenką zabrakło niewiele, Bartoli podkreśla, że serce do walki i niesamowity bekhend to fundamenty, dzięki którym Amerykańska gwiazda ma już na koncie dwa tytuły wielkoszlemowe i realną szansę na kolejne sukcesy na kortach ziemnych.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!