Co z Nsame w Legii? Papszun wyjaśnił, dlaczego nie gra

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
15 kwietnia 2026 14:30
Co z Nsame w Legii? Papszun wyjaśnił, dlaczego nie gra

Przed piątkowym meczem z Zagłębiem Lubin trener Legii Marek Papszun odniósł się do nieobecności Jean-Pierre'a Nsame — i wyjaśnił, co tak naprawdę stoi za decyzją o odsunięciu zawodnika od składu.

Dwa ostatnie mecze Nsame spędził poza boiskiem — i nie jest to przypadek, lecz świadomy wybór sztabu. Papszun zaznaczył jednak wyraźnie, że napastnik pozostaje do dyspozycji.

„W ostatnich dwóch meczach nie zagrał, bo spotkania układały się tak, że potrzebowaliśmy innych profilów na innych pozycjach" — powiedział szkoleniowiec Legii. Jednocześnie zapowiedział, że Nsame wróci na boisko: „Na pewno będzie jeszcze okazja zobaczyć go na boisku".

W kontekście pytania o miejsce Kameruńczyka w hierarchii ataku — wobec powrotu do strzelania Milety Rajovicia oraz obecności Adamskiego — Papszun odrzucił prostą klasyfikację. Według niego kolejność w ofensywie nie jest stała: kształtuje się z meczu na mecz, zależnie od tego, co zawodnicy pokazują zarówno na boisku, jak i w mikrocyklu treningowym.

Odrębną kwestią pozostaje przyszłość Nsame w Legii. Jego kontrakt obowiązuje tylko do końca bieżącego sezonu, co automatycznie rodzi pytanie o przedłużenie współpracy — zwłaszcza przy wysokich wymaganiach finansowych zawodnika.

Papszun nie zamknął jednak tego tematu.

„JP jest w grupie zawodników, których bierzemy pod uwagę w kontekście przyszłego sezonu" — zaznaczył trener, zastrzegając zarazem, że na jednoznaczne deklaracje jest za wcześnie. 

Według niego potrzeba jeszcze kilku meczów, by ocenić, jak rozwinie się sytuacja drużyny — co w kontekście trudnego startu Legii w rozgrywkach (14. miejsce w tabeli, 34 punkty po 28 kolejkach) brzmi jak aluzja do pytania o utrzymanie.

Mecz Legia–Zagłębie Lubin zaplanowany jest na piątek, 17 kwietnia, o godzinie 20:30. Rywal stołecznego klubu zajmuje aktualnie drugie miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 44 punktów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!