Widzew Łódź oficjalnie potwierdził, że Christopher Cheng doznał poważnego urazu, który może wykluczyć go z gry nawet do końca bieżących rozgrywek.
Cheng doznał skręcenia stawu skokowego z uszkodzeniem więzadła podczas meczu z Górnikiem Zabrze. Zawodnik opuścił murawę już w 28. minucie po jednym ze starć, nie będąc w stanie kontynuować gry — zastąpił go Samuel Kozlovský.
Klub potwierdził dziś oficjalnie, że pomocnik będzie pauzował od ośmiu do nawet dziesięciu tygodni. Przy siedmiu kolejkach pozostałych do końca sezonu oznacza to w praktyce, że Cheng prawdopodobnie nie zagra już w tym sezonie ani jednego meczu ligowego.
Utrata zawodnika następuje w najbardziej niefortunnym momencie dla Łodzian, którzy desperacko walczą o pozostanie w Ekstraklasie. Obecnie zespół zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej stawce, mając przed sobą zaledwie siedem kolejek do zakończenia rywalizacji.
Teoretycznie do wyjścia ze strefy spadkowej podopiecznym Aleksandara Vukovicia brakuje zaledwie jednego zwycięstwa, o ile ułoży się korzystny splot okoliczności w innych spotkaniach. O to może być jednak ciężko, bo bezpośrednim rywalem w tej batalii jest chociażby Legia Warszawa, która plasuje się tuż nad „czerwoną strefą” z przewagą tylko jednego punktu nad Widzewem.
Widzewiacy, którzy nie otrzymali powołań do reprezentacji, wznowią treningi w czwartek ⚽️
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) March 25, 2026
W zajęciach nie weźmie udziału Christopher Cheng. Obrońca doznał skręcenia stawu skokowego z uszkodzeniem więzadła i będzie pauzował przez około 8-10 tygodni ❌
Wracaj do zdrowia! 🙏🏻 pic.twitter.com/4GXO54o1j5
