W pierwszym ćwierćfinałowym meczu Fortuna Pucharu Polski finalista poprzedniej edycji - Raków Częstochowa przegrał na wyjeździe z Piastem Gliwice aż 0:3 i pożegnał się z walki o półfinał. Niewykluczone również jest fakt, że już niebawem posadę może stracić trener „Medalików” - Dawid Szwarga.
Rundę wiosenną Raków rozpoczął nie najlepiej. Na trzy do tej pory rozegrane spotkania podopieczni Dawida Szwargi zdobyli tylko cztery punkty. Wszystko to powoduje, że Raków w tabeli PKO BP Ekstraklasy zajmuje dopiero 6. miejsce ze stratą już sześciu punktów do lidera - Jagielloni Białystok. Trzeba od razu zaznaczyć, że Raków ma do rozegrania o jeden mecz mniej od swoich największych rywali w walce o tytuł mistrzowski.
W ostatnich dniach sami kibice Rakowa na mediach społecznościowych twierdzą, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zwolnienie Dawida Szwargi. Sam właściciel Rakowa Częstochowa - Michał Świerczewski po przegranym ćwierćfinałowym meczu Fortuna Pucharu Polski z Piastem Gliwice przyznał w opublikowanym poście na platformie X, że sama drużyna stała się ligowym średniakiem.
Niestety, staliśmy się ligowym średniakiem. Nie ma sensu się oszukiwać, to nasz najpoważniejszy kryzys od 2016 r. Zebrałem wtedy trochę doświadczeń. Spróbujemy tą sytuacją zarządzić.
— Michał Świerczewski (@MichalS1978) February 27, 2024
Co ciekawe jak dowiedział się dziennikarz sportowy - Piotr Koźmiński z „WP Sportowe Fakty” na godzinę 21:30 zaplanowano pilne zebranie z piłkarzami, gdzie na spotkaniu mieli pojawić się wszyscy zawodnicy, nawet ci kontuzjowani, właściciel klubu i cały zarząd, aby porozmawiać o tym, jak poradzić sobie z tym problemem sportowym.
Z tego co słyszę w Rakowie bardzo nerwowo. Dochodzą mnie słuchy o pilnym zebraniu, zwołanym na ten wieczór. https://t.co/1EIAqh7KpL
— Piotr Koźmiński (@UEFAComPiotrK) February 27, 2024
