VfB Stuttgart zintensyfikowało swoje działania na rynku transferowym, kierując wzrok w stronę ligi belgijskiej. Jak informuje serwis Fussballeuropa.com, niemiecki klub złożył pierwszą oficjalną ofertę za napastnika Union Saint-Gilloise, Promise'a Davida. Propozycja opiewa na około 14 milionów euro, co pokazuje determinację ekipy z Bundesligi w poszukiwaniu nowego snajpera. Choć kwota ta zbliża się do rynkowej wyceny zawodnika, z informacji docierających z Niemiec wynika, że Union Saint-Gilloise na ten moment nie zamierza akceptować tych warunków, oczekując kwoty oscylującej wokół 15 milionów euro.
Promise David
Union Saint-Gilloise→VfB Stuttgart
Mimo braku porozumienia między klubami, sam zawodnik wydaje się być zdecydowany na przeprowadzkę do Stuttgartu. Według najnowszych doniesień, Promise David osiągnął już wstępne porozumienie z VfB w sprawie warunków indywidualnego kontraktu. Wieloletnia umowa miałaby gwarantować 25-letniemu Kanadyjczykowi zarobki na poziomie 3 milionów euro netto rocznie. To kwota, której belgijskie Union SG nie jest w stanie zaoferować, co stawia klub z Brukseli w trudnej pozycji negocjacyjnej, mimo chęci uzyskania wyższej sumy odstępnego.
Promise David wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych napastników tego lata, co jest efektem jego imponującej skuteczności. W barwach Union SG kanadyjski wieżowiec, mierzący aż 195 cm wzrostu, zanotował 28 trafień w 58 występach, co przyciągnęło uwagę nie tylko Stuttgartu, ale także takich marek jak Galatasaray, West Ham United czy Sunderland. Wcześniej zawodnik budował swoją markę w estońskim Nõmme Kalju, skąd trafił do Belgii za zaledwie 400 tysięcy euro. Ewentualna sprzedaż za 14-15 milionów euro oznaczałaby dla Unionu gigantyczny zysk finansowy.
Dla Stuttgartu sprowadzenie Davida stało się priorytetem po tym, jak negocjacje w sprawie Dzenana Pejcinovicia z VfL Wolfsburg zaczęły się przedłużać. Andre Oechsner wskazuje, że Kanadyjczyk jest obecnie główną alternatywą dla młodego Niemca. Choć pierwsza oferta została odrzucona, rozmowy między klubami trwają, a kluczowym czynnikiem może okazać się presja samego piłkarza, który jest już po słowie z przedstawicielami Bundesligi.