Giorgio Chiellini ostro skrytykował pracę sędziów po porażce Juventusu 2:3 z Interem. Dyrektor turyńskiego klubu nazwał wyrzucenie z boiska Pierre’a Kalulu decyzją absolutnie niedopuszczalną.
Starcie na San Siro dostarczyło ogromnych emocji, ale i kontrowersji, które zdominowały pomeczowe dyskusje. Andrea Cambiaso najpierw trafił do własnej siatki, by później wyrównać stan meczu, lecz kluczowy moment nastąpił tuż przed przerwą. Pierre Kalulu zobaczył drugą żółtą kartkę za rzekomy faul na Alessandro Bastonim. Powtórki telewizyjne sugerują jednak, że Francuz w ogóle nie dotknął rywala. Mimo gry w osłabieniu Juventus zdołał odpowiedzieć trafieniem Manuela Locatelliego na gola Francesco Pio Esposito, ale w 90. minucie Piotr Zieliński zapewnił Interowi zwycięstwo.
Wściekły Giorgio Chiellini w rozmowie z DAZN nie ukrywał, że sędziowie zniszczyli widowisko, które powinno być wizytówką włoskiego futbolu. Były obrońca podkreślił, że całe środowisko Juventusu – od właścicieli po kibiców – jest zjednoczone w proteście przeciwko temu, co wydarzyło się na murawie. Według niego system sędziowski przestał działać prawidłowo, a obecny protokół uniemożliwia naprawienie ewidentnych pomyłek w trakcie gry. Chiellini zaznaczył, że klub od początku sezonu stara się być proaktywny w kwestii zmian, ale sytuacja stała się nie do zniesienia.
Dyrektor Juventusu uważa, że błąd arbitra był pochopny i nieodpowiedni dla rangi tak ważnego spotkania. Zwrócił uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie jego zespołu, ale powtarza się w Serie A niemal co tydzień. Chiellini stwierdził wprost, że włoska piłka dotarła do punktu bez powrotu, a błędy sędziowskie bezpośrednio wpływają na jakość sportowego spektaklu. Frustracja w obozie „Starej Damy” narasta, ponieważ mimo ambitnej walki w dziesiątkę, turyńczycy wyjechali z Mediolanu bez punktów, tracąc dystans do liderującego w tabeli Interu.
