Chelsea szykuje nowy kontrakt dla Colwilla. Liverpool i Bayern muszą obejść się smakiem?

Czarek GrochCzarek Groch
21 lutego 2026 16:00

Sytuacja kadrowa na Stamford Bridge nabiera rumieńców w kontekście defensywy, a w samym centrum wydarzeń znalazł się Levi Colwill. Choć 22-letni środkowy obrońca wciąż przechodzi rehabilitację po zerwaniu więzadeł krzyżowych, którego doznał w sierpniu ubiegłego roku, władze Chelsea nie zamierzają czekać na jego pełny powrót do zdrowia, by zadeklarować swoje zaufanie. Według doniesień medialnych, klub przygotowuje dla Anglika propozycję nowej umowy, która ma uciąć wszelkie spekulacje dotyczące jego potencjalnego odejścia latem 2026 roku.

Karta transferu

Levi Colwill

Chelsea?

Śr. obrońca//€50.00m
Levi Colwill

Obecne porozumienie defensora obowiązuje do czerwca 2029 roku, jednak zainteresowanie ze strony rynkowych rywali wymusza na Chelsea zdecydowane kroki. Jak informują media, sytuację zawodnika wycenianego na około 50 milionów euro bacznie monitoruje Liverpool oraz Bayern Monachium. Szczególnie ekipa z Anfield od dłuższego czasu szuka lewonożnego stopera o profilu Colwilla, który idealnie pasowałby do ich systemu gry. Pięciokrotny reprezentant Anglii przed kontuzją ugruntował swoją pozycję jako jeden z najbardziej perspektywicznych obrońców w Premier League, co czyni go łakomym kąskiem dla klubów walczących o najwyższe cele.

Decyzja o zaoferowaniu nowego kontraktu zawodnikowi będącemu w trakcie długiej przerwy od gry jest jasnym sygnałem, że Chelsea widzi w nim przyszłego lidera formacji obronnej. Choć Colwill wciąż nie wrócił do regularnych treningów z pierwszym zespołem, rozmowy kontraktowe mogą rozpocząć się natychmiast po uzyskaniu przez niego zielonego światła od sztabu medycznego. Obecnie defensor skupia się na odzyskaniu sprawności po urazie ACL, a jego powrót na boisko jest spodziewany w najbliższych miesiącach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!