Francesco Camarda ponownie znalazł się w centrum uwagi czołowych klubów Premier League, które wyczuły szansę na pozyskanie jednego z największych talentów włoskiej piłki. Chelsea oraz Tottenham Hotspur uważnie śledzą sytuację 18-letniego napastnika AC Milan, którego rozwój na San Siro wyhamował z powodu braku regularnych występów w pierwszym zespole.
Według doniesień TEAMtalk, właściciele Chelsea z grupy BlueCo niezmiennie wysoko oceniają potencjał młodego zawodnika i kontynuują monitorowanie jego postępów. Z kolei Tottenham widzi w nim idealne wzmocnienie formacji ofensywnej, gdzie Włoch mógłby stanowić cenną alternatywę dla Dominica Solanke. Obie londyńskie ekipy liczą na to, że frustracja piłkarza wynikająca z roli rezerwowego otworzy drogę do negocjacji.
Historia Camardy to pasmo rekordów, gdyż napastnik zapisał się w dziejach jako najmłodszy debiutant w historii Serie A, wchodząc na boisko w wieku zaledwie 15 lat i 260 dni. Później dołożył do tego miano najmłodszego Włocha w Lidze Mistrzów, co przyciągnęło wzrok takich marek jak Manchester City, Liverpool czy Manchester United. Choć w 2024 roku zdecydował się podpisać długoterminowy kontrakt z Milanem, obecna rzeczywistość pod wodzą Rubena Amorima nie wygląda dla niego obiecująco.
W bieżącym sezonie ligowym nastolatek spędził na murawie zaledwie osiem minut w dwóch spotkaniach, co budzi niepokój w jego otoczeniu o dalszy rozwój sportowy. Milan wprawdzie wykazał się dużą determinacją, by zatrzymać go u siebie, odkupując go natychmiast po tym, jak Lecce skorzystało z opcji wykupu po okresie wypożyczenia, ale brak regularnej gry może wymusić zmianę planów. Otoczenie zawodnika jest świadome, że status reprezentanta Włoch wymaga częstszych występów na najwyższym poziomie.
Obecnie AC Milan nie wykazuje chęci sprzedaży swojego wychowanka, traktując go jako ważny element przyszłości klubu. Jednak rosnące zainteresowanie z Anglii oraz status Camardy jako pełnoprawnego reprezentanta kraju sprawiają, że temat transferu do Premier League pozostaje otwarty. Jeśli sytuacja z liczbą minut nie ulegnie poprawie w najbliższych miesiącach, Chelsea i Tottenham mogą przejść do konkretnych działań transferowych.
