Atmosfera wokół reprezentacji Brazylii staje się coraz gorętsza. Przed nadchodzącym spotkaniem fazy grupowej z Haiti, głos zabrał selekcjoner „Canarinhos”, Carlo Ancelotti. Włoch, który podjął się misji zdobycia szóstego tytułu mistrzowskiego dla Brazylii, emanuje pewnością siebie i spokojem, co ma kluczowe znaczenie dla kibiców marzących o powrocie na szczyt.
Podczas ostatniego spotkania z mediami Ancelotti wprost zadeklarował, że wierzy w sukces swojej ekipy. „Czuję, że to mogą być dla nas bardzo dobre mistrzostwa świata. Jestem pewny siebie, jestem szczęśliwy” — przyznał szkoleniowiec, cytowany przez Fabrizio Romano. Te słowa mają uspokoić nastroje po wcześniejszych wypowiedziach trenera, w których wspominał o naturalnym dreszczu strachu towarzyszącym tak wielkiemu turniejowi.
Doświadczony trener zauważył również, że obecny turniej różni się od poprzednich pod względem przygotowania fizycznego. „Widziałem drużyny skazywane na pożarcie, które grają bardzo dobrą piłkę, futbol z dużą intensywnością. Myślę, że to będą mistrzostwa świata wysokiej intensywności” — ocenił Ancelotti. Według niego same nazwiska i status gwiazdy nie wystarczą do końcowego triumfu, a kluczem będzie organizacja i zaangażowanie fizyczne na boisku.
