Były as Premier League zdradza, co liczy się bardziej niż gole i trofea

Jarosław ZającJarosław Zając
Były as Premier League zdradza, co liczy się bardziej niż gole i trofea

Robin van Persie to jeden z tych piłkarzy, których nazwisko wywołuje natychmiastowe skojarzenia z geniuszem technicznym i bramkami, które zapierają dech w piersiach. Dziś, jako trener, patrzy na futbol z zupełnie innej perspektywy i mówi wprost: gra zmieniła się nie do poznania. W ekskluzywnym wywiadzie dla Flashscore Holender zdradził, co napędza go do działania, jak przeżywał kontuzje i dlaczego indywidualne trofea go nie fascynują.

W skrócie:

  • Van Persie uważa, że współczesny futbol całkowicie zmienił swój charakter, stawiając na szybkość i fizyczność kosztem techniki i czytania gry.
  • Holender ceni bardziej codzienną, niewidoczną pracę niż efektowne gole czy indywidualne nagrody.
  • Najtrudniejszymi rywalami w karierze byli dla niego John Terry, Thiago Silva, Rio Ferdinand i Nemanja Vidić.

Futbol zmienił skórę, a van Persie to widzi lepiej niż ktokolwiek inny

Spotkanie z Robinem van Persiem odbyło się w Gironie, podczas międzynarodowego festiwalu kolarskiego Sea Otter Europe. Holender przyjechał tam jako globalny ambasador marki rowerów elektrycznych ENGWE, jednak rozmowa szybko zeszła na tematy, które naprawdę poruszają byłego snajpera Arsenalu i Manchesteru United.

Girona leży zaledwie kilka kilometrów od Camp Nou, a to miejsce wyjątkowo wyraźnie zapisało się w jego pamięci. W Lidze Mistrzów van Persie został wyrzucony z boiska za kontynuowanie akcji po gwizdku sędziego. "To było niewiarygodne. Na stadionie było 100 tysięcy ludzi i naprawdę nie usłyszałem przez nich tego gwizdka" wspominał z rozbrajającą szczerością.

Teraz van Persie odkrywa futbol od nowa, tym razem z ławki trenerskiej. I właśnie ta zmiana perspektywy pozwala mu formułować oceny, których próżno szukać u większości byłych zawodników. "W porównaniu z okresem sprzed kilku lat wydaje się, że futbol zrzucił skórę i zmienił swoje oblicze. W przeszłości większe znaczenie miały jakość techniczna i umiejętność czytania gry, podczas gdy dziś coraz ważniejszą rolę odgrywają fizyczność i szybkość" powiedział wprost. Dodał też obserwację, która powinna skłonić do refleksji: "To ewolucja, która w pewnym sensie odzwierciedla także społeczeństwo, w którym żyjemy. Mamy coraz mniej czasu, by się zatrzymać, i wydaje się, że wszystko musi dziać się szybciej."

Mimo tego van Persie nie odpuszcza w kwestii wartości, które dla niego zawsze były fundamentem futbolu. "Jeśli ruszysz o sekundę wcześniej i zdążysz na czas, wcześniej zobaczysz, gdzie są rywale i gdzie znajdują się twoi zawodnicy, a następnie zagrasz perfekcyjne podanie, to nawet jeśli nie sprintowałeś bezpośrednio, miałeś ogromny wpływ na grę i zrobiłeś różnicę" wyjaśniał.

Piękne gole, niewidzialna praca i pytanie, kto jest przy tobie w trudnych chwilach

Van Persie zdobył w karierze bramki, które przeszły do historii. Gol głową przeciwko Hiszpanii na mundialu, voleje przeciwko Charlton w barwach Arsenalu i przeciwko Aston Villi w koszulce Manchesteru United. Zapytany o najpiękniejsze chwile w karierze, Holender rozbrajająco zbagatelizował sam efekt końcowy.

"Wszyscy widzą, co dzieje się na boisku. Większość ludzi dostrzega tylko piękne chwile, ale dla mnie ważniejsze są ciężka praca, wysiłek i to, co robisz, gdy nikt nie patrzy. To jest dla mnie ważniejsze niż jeden konkretny gol" powiedział. Podobną filozofię stosuje do kontuzji, które przez długi czas prześladowały jego karierę.

"Życie nie składa się wyłącznie z pięknych momentów. Aby ich doświadczyć, trzeba wiele wycierpieć" przyznał, po czym dodał coś, co brzmi jak maksyma życiowa, nie jak frazens piłkarza: "Kto jest z tobą, gdy przeżywasz trudne chwile? Kto pozostanie wobec ciebie lojalny?" Dla van Persiego to pytanie ważniejsze od każdego trofeum.

Indywidualne nagrody, w tym tytuł najlepszego zawodnika 2012 roku, traktuje z dystansem. "Nie przepadam za indywidualnymi trofeami, ponieważ nie są one odzwierciedleniem obiektywnych faktów. To opinie ludzi i zależy od tego, co komu się podoba" tłumaczył. Jednocześnie szczerze mówił o swoich początkach w Anglii, kiedy trafił do Arsenalu z przekonaniem, że jest najlepszy w swoim kraju.

"Kiedy trafiłem do Arsenalu, myślałem, że w swoim kraju jestem najlepszy. Tu tak naprawdę byłem tylko utalentowanym młodzieńcem, który wciąż musiał wszystko udowodnić" przyznał. Ta pokora okazała się fundamentem późniejszych sukcesów.

Najgroźniejsi obrońcy, z jakimi przyszło mu się mierzyć, to czwórka, przed którą zdejmował kapelusz każdy napastnik swojej epoki:

ZawodnikKlub (szczytowy okres)
John TerryChelsea
Thiago SilvaParis Saint-Germain / AC Milan
Rio FerdinandManchester United
Nemanja VidićManchester United

Van Persie nie ukrywa też, że kluczem do utrzymania się na szczycie jest coś zupełnie nieatrakcyjnego medialnie. "Jeśli chcesz przez długi czas utrzymać się na szczycie, musisz żyć z nudą, wyrzeczeniami, konsekwencją i ograniczoną liczbą rozpraszaczy" powiedział, stawiając codzienną dyscyplinę ponad talent.

Źródło: flashscore.pl

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!