Burza wokół polskiego sędziowania. „Trzeba zrobić porządek na górze”

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Burza wokół polskiego sędziowania. „Trzeba zrobić porządek na górze”

Po serii kontrowersji w Ekstraklasie dyskusja o pracy arbitrów weszła na znacznie wyższy poziom. Nie chodzi już tylko o pojedyncze pomyłki na boisku, ale o sposób zarządzania całym środowiskiem sędziowskim.

Marek Papszun przed meczem Legii Warszawa z Cracovią został zapytany o ostatnie błędy arbitrów. Tym razem nie skupił się wyłącznie na konkretnych decyzjach. Jego zdaniem obecne problemy mają znacznie głębsze źródło.

– Nic nie dzieje się bez przyczyny. To jest głębszy problem, problem środowiska nie tylko sędziowskiego, ale też ktoś tym środowiskiem zarządza – powiedział trener Legii.

REKLAMA

Chwilę później poszedł jeszcze dalej. 

– Widzimy, co dzieje się na górze. Różne są powiedzenia – mądre, głupie, średnie – ale to, że ryba psuje się od głowy, to jest chyba dobre powiedzenie i trzeba właśnie tam zaprowadzić porządek, na górze – dodał.

Seria błędów sędziowskich w Ekstraklasie

Ostatnia kolejka Ekstraklasy przyniosła kilka sytuacji, które wywołały bardzo duże emocje. W meczu Cracovii z Zagłębiem Lubin PZPN przyznał później, że VAR błędnie doprowadził do podyktowania jednego z rzutów karnych.

W spotkaniu Legii z Wisłą Kraków pierwszy gol warszawian padł po akcji rozpoczętej od autu, który powinien zostać przyznany Wiśle. Sam arbiter przyznał później, że popełnił w tej sytuacji błąd.

Z kolei Jagiellonia Białystok po starciu z Górnikiem Zabrze zwróciła się do PZPN o wyjaśnienie kilku spornych decyzji.

Papszun nie twierdzi jednak, że sędziowie nie mają prawa do pomyłek. Podkreślił, że ich praca wiąże się z ogromną presją i odpowiedzialnością.

– Sędziowanie to trudny zawód. Zdaję sobie sprawę, jaka jest odpowiedzialność na sędziach, jak i presja z tego wynikająca – zaznaczył.

Problem widzi jednak w skali zjawiska.

– Widać tę nerwowość i to, że te decyzje są często błędne i coraz więcej jest meczów, gdzie one wypaczają wynik spotkania – powiedział.

Papszun jednocześnie odciął się od bezrefleksyjnego atakowania sędziów za każdą pomyłkę.

– Nie wykorzystuję takich momentów jak nasz mecz, żeby hejtować tych sędziów za to, że pomylili się o aut. To już wykracza poza pewne granice – stwierdził.

Dodał też, że w futbolu zawsze musi istnieć margines błędu.

– Ten margines błędu musi być. Tak samo jak piłkarze, trenerzy, jak i wy, dziennikarze – nikt was z pracy nie wyrzuci, jak napiszecie raz „ó” zamiast „u”, więc tak to powinno wyglądać.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Darmowy kupon na FAME 33
Gram arrow_forward
confirmation_number
Darmowy kupon na FAME 33
Gram REKLAMA
verified_user Superbet
Darmowy kupon na FAME 33
Gram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Gram
REKLAMA
verified Darmowy kupon na FAME 33
255 PLN Gram
REKLAMA