Bunt w szatni Marsylii? Trener nie wytrzymał i oskarża dziennikarzy o kłamstwa

Jarosław ZającJarosław Zając
30 kwietnia 2026 23:32
Bunt w szatni Marsylii? Trener nie wytrzymał i oskarża dziennikarzy o kłamstwa
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Marsylia huczy od plotek po remisie 1:1 z Niceą, a trener Habib Beye wyrasta na głównego bohatera medialnej burzy. Szkoleniowiec Olympique Marsylia podczas konferencji prasowej ostro zareagował na doniesienia o rzekomych konfliktach wewnątrz drużyny. Jak donoszą media, atmosfera w klubie ma być gęsta, ale Beye nazywa te informacje zwykłymi kłamstwami i uderza w warsztat dziennikarski.

Francuskie media, w tym L’Équipe oraz RMC Sport, opublikowały sensacyjne szczegóły dotyczące relacji trenera z zawodnikami. Mason Greenwood miał rzekomo poinformować szkoleniowca przez prawnika, że z powodu kontuzji nie jest w stanie wyjść w podstawowym składzie na mecz z Niceą. Jeszcze głośniej jest o spięciu z Abdellim. Algierczyk miał usłyszeć krytykę po ostatnim spotkaniu i odpowiedzieć trenerowi krótko: „nie jesteś moim ojcem”. Te doniesienia sugerują poważny rozłam w szatni giganta Ligue 1.

Habib Beye odpowiada na zarzuty o konflikt

Habib Beye nie zamierza milczeć i otwarcie oskarża przedstawicieli prasy o stosowanie złych praktyk oraz brak etyki zawodowej. Trener przyznaje, że presja i napięcie towarzyszą drużynie od pierwszego do ostatniego dnia pracy, ale zaprzecza, jakoby sytuacja była bliska wybuchu. Szkoleniowiec podkreśla, że najbardziej bolą go powielane plotki, które jego zdaniem są bezpośrednio powiązane z jego osobą. Beye twierdzi, że dziennikarze zmyślają fakty, co budzi w nim ogromne rozczarowanie.

Sytuacja w Marsylii pozostaje napięta, choć szkoleniowiec stara się gasić pożar wywołany przez prasowe nagłówki. Beye zaznacza, że słyszy wiele nieprawdziwych informacji na temat tego, co dzieje się wewnątrz zespołu. Według niego publikowanie niesprawdzonych rewelacji to uderzenie w fundamenty dziennikarstwa. Na ten moment trener skupia się na ucinaniu spekulacji, które uważa za celowe działanie wymierzone w jego autorytet oraz stabilność całej drużyny po ostatnim ligowym potknięciu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!