Bournemouth zamierza zażądać ponad 100 mln funtów za Alexa Scotta, którym interesują się Liverpool i Chelsea. Klub nie musi spieszyć się ze sprzedażą pomocnika, bo jego kontrakt obowiązuje do 2028 roku.
23-letni Scott po przyjściu z Bristol City stał się jednym z najważniejszych zawodników Bournemouth, a jego występy zwróciły uwagę selekcjonera reprezentacji Anglii, Thomasa Tuchela. Podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej pomocnik zadebiutował w seniorskiej kadrze i rozegrał dwa mecze. Zwiększyło to jego rozpoznawalność, a sytuację piłkarza śledzą kluby z Premier League. Liverpool analizuje możliwości wzmocnienia środka pola, natomiast Chelsea już wcześniej pokazała, że chce obsadzić tę pozycję.
Chelsea próbowała już latem
Przed styczniowym oknem Bournemouth może podyktować wysoką cenę, a potencjalnych kupców czekają trudne negocjacje. Chelsea złożyła latem trzy oferty za Scotta – najwyższa opiewała na 68 mln funtów – lecz wszystkie zostały odrzucone. Bournemouth nie wykazywało gotowości do sprzedaży w trakcie ostatniej przerwy reprezentacyjnej i nie ma powodu, by łatwo zgadzać się na odejście ważnego zawodnika w środku sezonu.
Sytuacja może się zmienić, jeśli klub nie porozumie się ze Scottem w sprawie nowego kontraktu. Pomocnik odrzucił dwie propozycje przedłużenia umowy pod koniec poprzedniego sezonu, a Bournemouth musi brać pod uwagę, że zbliżający się termin jej wygaśnięcia może obniżyć jego wartość. Jeśli strony nie uzgodnią nowych warunków, Liverpool, Chelsea i inni zainteresowani mogą sprawdzić, jak twarde stanowisko zajmie klub.
Większa liczba chętnych mogłaby pozwolić Bournemouth rozpocząć licytację o transfer Scotta, gdyby pomocnik stał się dostępny. Jego doświadczenie w Premier League, wszechstronność i rosnąca rozpoznawalność na arenie międzynarodowej czynią go atrakcyjnym celem, ale kwota przekraczająca 100 mln funtów wymagałaby od zainteresowanych klubów uzasadnienia tak dużej inwestycji. Liverpool musiałby ocenić, czy Scott byłby wystarczającym wzmocnieniem, a Chelsea musiałaby wziąć pod uwagę liczbę opcji w środku pola, którymi już dysponuje. Bournemouth może poczekać do lata: kolejny dobry sezon i dalsze występy w reprezentacji mogłyby podnieść cenę, a przedłużenie umowy pozwoliłoby klubowi zachować kontrolę nad przyszłością zawodnika.
