Borussia Dortmund błyskawicznie reaguje na trzęsienie ziemi w strukturach klubu. Po niedzielnym odejściu Sebastiana Kehla, który przestał pełnić funkcję dyrektora sportowego ze skutkiem natychmiastowym, hierarchowie z Dortmundu postawili na zaskakujące nazwisko. Patrick Berger informuje, że klub osiągnął już zasadnicze porozumienie z Nilsem-Ole Bookiem, który ma przejąć stery w pionie sportowym BVB.
Kim jest Nils-Ole Book i dlaczego Dortmund go chce?
Nils-Ole Book zapracował na swój status dzięki spektakularnej pracy w Elversberg. To właśnie tam zyskał przydomek „łowca pereł”, wyprowadzając klub z czwartej ligi aż na zaplecze Bundesligi. Jego zespół był o krok od historycznego awansu do elity, przegrywając dopiero w barażach z Heidenheim. Book udowodnił, że potrafi budować silną kadrę przy ograniczonych środkach, co przyciągnęło uwagę giganta z Dortmundu szukającego nowej wizji rozwoju sportowego.
Kluczem do sukcesu Booka okazała się umiejętność wyszukiwania i sprowadzania młodych talentów. To on stał za wypożyczeniami takich zawodników jak Nick Woltemade, Fisnik Asllani czy Paul Wanner. Cała trójka gra obecnie na wysokim poziomie, co potwierdza nosa dyrektora do piłkarzy z dużym potencjałem. Borussia widzi w nim człowieka, który przywróci klubowi skuteczność w transferach młodych graczy, z czego Dortmund słynął przez lata na całym świecie.
Mimo porozumienia z samym zainteresowanym, sprawa nie jest jeszcze całkowicie zamknięta. Borussia Dortmund dąży do jak najszybszego sfinalizowania transakcji, ale musi jeszcze wypracować kompromis z obecnym pracodawcą Booka. Elversberg, grające w 2. Bundeslidze, nie ogłosiło jeszcze oficjalnej zgody na odejście swojego architekta sukcesów. Negocjacje między klubami trwają, a kibice w Dortmundzie czekają na ostateczne potwierdzenie nowego otwarcia w pionie sportowym.
