Podczas wygranego 3:1 meczu Strasburga z Lyonem na Stade de la Meinau doszło do bójki między kibicami gospodarzy. Powodem starcia były skrajnie prawicowe transparenty wniesione na trybunę zachodnią.
Incydenty zaczęły się kwadrans po zakończeniu tradycyjnego protestu UB90. Grupa niezależnych kibiców, w tym byli członkowie rozwiązanego przez rząd ugrupowania Offenders, wywiesiła hasła uderzające w ruchy antyfaszystowskie. Na jednym z transparentów widniał napis FCK AFA, a inny nawiązywał do Quentina Deranque, aktywisty tożsamościowego zabitego niedawno w Lyonie. Stewardzi szybko usunęli płótna, ale napięcie w sektorze błyskawicznie wzrosło. Członkowie UB90 natychmiast skonfrontowali się z osobami odpowiedzialnymi za prowokację, co doprowadziło do eskalacji agresji w dolnej części trybuny.
Główna grupa kibiców Strasburga od lat sprzeciwia się skrajnej prawicy i chce utrzymać stadion wolny od polityki. Capo prowadzący doping przez megafon nakazał intruzom opuszczenie sektora, krzycząc, że ich trybuna nie jest miejscem na takie manifestacje. W odpowiedzi na trybunach wybuchły bójki, a tłum zaczął skandować hasła antyfaszystowskie. Część napastników miała na twarzach czarno-białe kominiarki. Choć w wyniku wymiany ciosów nikt nie odniósł poważnych obrażeń, sprawą zajęły się już odpowiednie służby, które analizują nagrania z monitoringu.
