Samsunspor podjął pierwsze kroki w rozmowach z Tomasem Bobcekiem — słowackim napastnikiem Lechii Gdańsk i królem strzelców minionego sezonu Ekstraklasy — lecz 24-latek nie pali się do przenosin nad Bosfor.
Tomas Bobcek zakończył sezon jako bezsprzeczny lider klasyfikacji strzelców polskiej Ekstraklasy. Mierzący 187 centymetrów słowacki napastnik rozegrał 30 ligowych spotkań, zdobył 20 bramek i zanotował 6 asyst. W rozgrywkach Pucharu Polski STS Puchar Polski dołożył jeszcze jedną bramkę w trzech meczach. Indywidualny dorobek 24-latka kontrastuje jednak boleśnie z losem jego klubu — Lechia Gdańsk zakończyła sezon spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Bobcek ma na swoim koncie także dwa występy w reprezentacji Słowacji, w tym gola strzelonego w eliminacjach do Mistrzostw Świata. Jego aktualna wartość rynkowa szacowana jest na 7 milionów euro, a kontrakt z gdańskim klubem obowiązuje do 30 czerwca 2030 roku.
Lechia, stojąc przed koniecznością restrukturyzacji po degradacji, rozważa rozstanie z najdroższymi zawodnikami — i właśnie w tym oknie pojawiła się szansa dla potencjalnych kupców.
Turecka drużyna Samsunspor jako jedna z pierwszych podjęła działania transferowe wobec słowackiego snajpera, przeprowadzając z jego otoczeniem wstępne rozmowy. Te jednak nie przyniosły przełomu. Jak wynika z informacji przekazanych przez tureckie media, Bobcek traktuje priorytetowo kontynuację kariery w czołowych europejskich ligach i na obecnym etapie pozostaje chłodny wobec perspektywy gry w Süper Lig.
Napastnik ma zresztą powody do selektywności — w kolejce po jego podpis mają stać znacznie bardziej prestiżowe adresy. Zainteresowanie słowackim strzelcem deklarować mają dwa kluby francuskiej Ligue 1: Olympique Lyon i AS Monaco. Samsunspor znalazł się zatem w trudnej pozycji negocjacyjnej — wcześnie wyraził zainteresowanie, lecz oferta ligi tureckiej najwyraźniej nie przekonuje zawodnika, który po mistrzowskim sezonie w Polsce czuje się gotowy na wyższy szczebel europejskiej piłki.

