Losy Myrona Boadu w Eindhoven przybrały nieoczekiwany obrót, gdy zawodnik stał się wolnym agentem po tym, jak klub nie zdecydował się na aktywowanie klauzuli przedłużającej jego kontrakt o kolejny rok. Mimo formalnego braku zatrudnienia, 25-letni napastnik nie opuścił zespołu i – jak informuje De Telegraaf – regularnie trenuje z drużyną, przygotowując się do nowego sezonu. PSV umożliwiło piłkarzowi pracę nad kondycją, jednak na ten moment nie doszło do żadnych wiążących rozmów w sprawie nowej umowy. Sytuacja jest o tyle specyficzna, że sam zawodnik wyrażał chęć pozostania w klubie, z którym w minionym sezonie świętował mistrzostwo Holandii.
Myron Boadu
PSV U21→PSV
Temat przyszłości napastnika opisują media w Holandii, wskazując na dużą niepewność w obozie mistrza kraju. Według doniesień Eindhovens Dagblad, Boadu „bardzo chce zostać w PSV”, ale władze klubu wstrzymują się z ostatecznym ruchem. Decyzja dotycząca obsady pozycji numer dziewięć ma zapaść dopiero w przyszłym miesiącu, co stawia piłkarza w poczekalni. Choć zawodnik jest obecnie dostępny za darmo, jego wartość rynkowa wciąż oscyluje w granicach 4 milionów euro, co przyciąga uwagę innych marek. W kręgu zainteresowanych wymienia się mianowicie AS Romę, Ajax Amsterdam oraz niemieckie VfL Bochum, które bacznie obserwują rozwój wydarzeń w Eindhoven.
Analizy ekspertów z FootballTransfers sugerują, że PSV powinno rozważyć zatrzymanie Boadu, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego potencjał i fakt, że zna już strukturę zespołu. Piłkarz trafił do Eindhoven w zeszłym roku jako ratunek po poważnej kontuzji Alassane Pléi i choć jego rola ewoluowała, wciąż jest postrzegany jako wartościowy element kadry. „To musi pasować” – mówił sam Boadu w kontekście ewentualnego nowego porozumienia, cytowany przez lokalne media jeszcze przed wygaśnięciem poprzedniej umowy. Obecnie napastnik pozostaje bez pracodawcy, ale jego codzienna obecność na boiskach treningowych PSV sugeruje, że obie strony nie spaliły za sobą mostów.
Obecnie Myron Boadu posiada status wolnego zawodnika i może negocjować z dowolnym klubem, jednak priorytetem pozostaje dla niego wyjaśnienie sytuacji z obecnym pracodawcą. PSV Eindhoven zwleka z przedstawieniem konkretnej oferty, czekając na klarowny obraz potrzeb kadrowych przed nadchodzącymi rozgrywkami.