Sytuacja Astera Vranckxa staje się coraz bardziej skomplikowana. 23-letni belgijski pomocnik, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w Sassuolo, przygotowuje się do powrotu do VfL Wolfsburg, jednak wiele wskazuje na to, że jego pobyt w Niemczech nie potrwa długo. Jak donoszą media, reprezentant Belgii ma za sobą trudny czas w Serie A, gdzie od końcówki stycznia jego rola w zespole została drastycznie ograniczona. Mimo że w całym sezonie ligowym zanotował 15 występów, brak regularnej gry sprawia, że zawodnik poważnie rozważa zmianę otoczenia, aby odbudować formę i utrzymać miejsce w kadrze narodowej.
Aster Vranckx
VfL Wolfsburg→Union Saint-Gilloise
Według najnowszych informacji, powrót do rodzimej Jupiler Pro League staje się realnym scenariuszem dla zawodnika wycenianego na około 7 milionów euro. Wśród klubów, które mogą złożyć zapytanie o pomocnika, wymienia się przede wszystkim Union Saint-Gilloise oraz KRC Genk, choć w grze pozostają także Anderlecht i Club Brugge. Dla Vranckxa, który ma na koncie 9 występów w barwach „Czerwonych Diabłów”, regularne występy są kluczowe w kontekście dalszego rozwoju. Obecna umowa zawodnika z Wolfsburgiem obowiązuje aż do 2029 roku, co stawia niemiecki klub w mocnej pozycji negocjacyjnej, jednak brak perspektyw na grę w podstawowym składzie może wymusić kolejne wypożyczenie.
Warto przypomnieć, że Vranckx trafiał do Wolfsburga w 2021 roku za kwotę oscylującą wokół 8 milionów euro, a w jego obecnej umowie wypożyczenia do Sassuolo miała znajdować się opcja wykupu za 9 milionów euro. Biorąc pod uwagę spadek notowań piłkarza na rynku włoskim, powrót do Belgii wydaje się być najbardziej logicznym krokiem. Union Saint-Gilloise, szukające wzmocnień przed kolejnym sezonem, upatruje w nim szansy na wzmocnienie środka pola, licząc na odzyskanie przez piłkarza dynamiki, którą prezentował przed wyjazdem z KV Mechelen. Obecnie piłkarz pozostaje formalnie związany z Wolfsburgiem, czekając na rozwój rozmów między zainteresowanymi stronami.