Bayer Leverkusen walczy o Ligę Mistrzów. Rywal jest pod ścianą i nie wygrał od stycznia

Jarosław ZającJarosław Zając
4 kwietnia 2026 13:48
Bayer Leverkusen walczy o Ligę Mistrzów. Rywal jest pod ścianą i nie wygrał od stycznia
Źródło: getfootballnewsgermany.com

Bayer Leverkusen wyrasta na jednego z głównych kandydatów do gry w Lidze Mistrzów, ale ostatnia wpadka z Heidenheim skomplikowała ich sytuację. Zespół prowadzony przez Kaspera Hjulmanda zremisował 3:3 z outsiderem, mimo że prowadził już dwoma bramkami po trafieniach Malika Tillmana i Patrika Schicka. Teraz na BayArena przyjeżdża Wolfsburg, który znajduje się w głębokim kryzysie i desperacko potrzebuje punktów, aby uniknąć bezpośredniego spadku z ligi.

Kadrowe problemy i walka o przetrwanie

Sytuacja kadrowa gospodarzy jest daleka od idealnej przed tym ważnym starciem. Hjulmand nie może skorzystać z kontuzjowanych Arthura oraz Lucasa Vazqueza, a wypożyczony z Liverpoolu Jarell Quansah wciąż leczy uraz uda. Dodatkowym osłabieniem jest brak zawieszonego Aleixa Garcii. Bayer ma obecnie osiem punktów przewagi nad siódmym Eintrachtem Frankfurt, ale do zdobycia zostało już tylko 21 punktów. Każdy błąd może przekreślić ich marzenia o awansie do elitarnej czwórki na koniec sezonu.

Wolfsburg przyjeżdża do Leverkusen w fatalnych nastrojach, zajmując przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 21 punktów. Drużyna Dietera Heckinga czeka na ligowe zwycięstwo od stycznia, kiedy to pokonała St. Pauli. Od tamtej pory zanotowali serię dziesięciu meczów bez wygranej. Do bezpiecznej strefy tracą pięć punktów, a do końca sezonu zostało tylko siedem kolejek. Goście liczą przynajmniej na wywalczenie miejsca barażowego, co przy obecnej formie wydaje się trudnym zadaniem.

Trener Hecking musi łatać dziury w składzie, bo z gry wypadli Kilian Fischer, Rogerio oraz zawieszony Moritz Jenz. W bramce Wolfsburga ma stanąć Kamil Grabara, a za zdobywanie bramek odpowiedzialny będzie Jonas Wind, wspierany przez Jespera Lindstroma i Mohameda Amourę. Bayer prawdopodobnie postawi na Patrika Schicka w ataku. Obie ekipy mają o co grać, ale to gospodarze są faworytem w starciu z zespołem, który zapomniał, jak smakuje komplet punktów w Bundeslidze.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!