Barcelona wściekła na agenta Williamsa. 'Postawiliśmy ultimatum'

Jarosław ZającJarosław Zając
7 lipca 2025 19:37
Barcelona wściekła na agenta Williamsa. 'Postawiliśmy ultimatum'

FC Barcelona miała już dość przedłużających się negocjacji z Nico Williamsem na tydzień przed tym, jak zawodnik zdecydował się pozostać w Athletic Club Bilbao. Według informacji Mundo Deportivo, kataloński klub postawił piłkarzowi 48-godzinne ultimatum, aby podjął ostateczną decyzję. Mimo nacisków ze strony Barcelony, Williams ostatecznie zdecydował się związać z baskijskim klubem na kolejne 8 lat.

W skrócie:

  • Barcelona postawiła Nico Williamsowi 48-godzinne ultimatum
  • Agent piłkarza początkowo deklarował chęć transferu, później zaczął stawiać dodatkowe warunki
  • Williams zignorował ultimatum i podpisał 8-letni kontrakt z Athletic Bilbao

Kulisy negocjacji, które zakończyły się fiaskiem

Sytuacja wokół transferu Nico Williamsa była bardzo dynamiczna. Jak donosi Mundo Deportivo, to agent piłkarza, Félix Tainta, sam zgłosił się do dyrektora sportowego Barcelony, Deco, informując go, że jego klient chce dołączyć do katalońskiego klubu. Jednak później Barcelona była zaskoczona, gdy ten sam agent zaczął domagać się gwarancji rejestracji zawodnika przed podpisaniem umowy.

Saga transferowa ciągnęła się od 13 czerwca do 2 lipca, kiedy Barcelona ostatecznie straciła cierpliwość. Klub postawił Williamsowi i jego agentowi 48-godzinne ultimatum – albo podejmą decyzję, albo Blaugrana wycofa się z negocjacji. Tydzień po tym ultimatum, 23-letni skrzydłowy zdecydował się na pozostanie w Bilbao, podpisując długoterminową umowę.

To kolejny nieudany transfer Barcelony, która od dłuższego czasu szuka wzmocnień w formacji ofensywnej. Po fiasku negocjacji z Williamsem, klub podobno zwrócił swoją uwagę w kierunku Luisa Diaza z Liverpoolu, choć doniesienia sugerują, że Barcelona nie jest skłonna zapłacić żądanych 82 milionów euro.

Tymczasem w komentarzach kibice Barcelony wyrażają frustrację całą sytuacją. Wielu z nich twierdzi, że klub powinien skupić się na zawodnikach, którzy naprawdę chcą reprezentować barwy Blaugrany, a nie na tych, którzy przeciągają negocjacje i stawiają dodatkowe warunki.

Ojciec Lamine Yamala, młodej gwiazdy Barcelony, również skomentował decyzję Williamsa, mówiąc: "To w porządku, będziemy dalej oglądać Yamala". Wygląda na to, że w Barcelonie liczą teraz na rozwój własnych talentów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!