Barcelona wciąż nie podjęła ostatecznej decyzji w sprawie przyszłości Marcusa Rashforda, choć letnie okno transferowe otwiera się za niecałe dwa miesiące. Anglik przebywający na wypożyczeniu z Manchesteru United imponuje statystykami, ale to nie gwarantuje mu stałego zatrudnienia na Camp Nou. Sytuacja napastnika staje się coraz bardziej skomplikowana przez rozbieżne oczekiwania obu klubów.
Rashford zdobył w tym sezonie 13 bramek i zanotował 11 asyst we wszystkich rozgrywkach, co jest wynikiem tym bardziej znaczącym, że zawodnik nie zawsze wychodził w podstawowym składzie. Mimo tak dobrych liczb Barcelona nie zamierza aktywować klauzuli wykupu zawartej w umowie z Manchesterem United. Katalończycy priorytetowo traktują ponowne wypożyczenie piłkarza, na co z kolei kategorycznie nie chcą zgodzić się władze klubu z Old Trafford.
Hansi Flick podejmie kluczową decyzję
Ostateczny głos w sprawie Anglika będzie należał do Hansiego Flicka, jednak obecnie Rashford jest coraz bliżej powrotu do Anglii. Manchester United nie widzi żadnych korzyści w kolejnym wypożyczeniu swojego gracza. Jeśli napastnik wróci do macierzystego klubu, prawdopodobnie znów trafi na listę transferową, ale liczba dostępnych opcji drastycznie maleje. Bayern Monachium, który wcześniej wykazywał zainteresowanie zawodnikiem, oficjalnie wycofał się z wyścigu o jego podpis.
Mniejsza konkurencja na rynku teoretycznie sprzyja Barcelonie, ale opór Manchesteru United pozostaje główną przeszkodą. Istnieje również scenariusz, w którym Rashford zostanie na Old Trafford na sezon 2026-27, zwłaszcza jeśli nowym menedżerem zostanie Michael Carrick. Na ten moment wszystko wskazuje jednak na to, że przygoda reprezentanta Anglii z ligą hiszpańską dobiegnie końca wraz z wygaśnięciem obecnej umowy wypożyczenia.
