Barcelona wyrasta na murowanego faworyta do przypieczętowania tytułu mistrzowskiego już w nadchodzący weekend. Zespół Hansiego Flicka może zapewnić sobie puchar, jeśli pokona Osasunę, a Real Madryt potknie się w starciu z Espanyolem. Sytuacja kadrowa lidera LaLiga jest jednak napięta, bo z gry do końca sezonu wypadł Lamine Yamal, który zmaga się z zerwaniem mięśnia dwugłowego uda.
Dobre wieści płyną jednak z gabinetów medycznych, co potwierdzają doniesienia dziennika Diario AS. Raphinha oraz Marc Bernal mają wrócić do treningów z grupą już na początku tego tygodnia. Brazylijczyk pauzował przez miesiąc po urazie uda odniesionym w kadrze, a jego powrót jest dla Flicka zbawienny w obliczu braku Yamala. Skrzydłowy ma otrzymać zielone światło od lekarzy tuż przed wyjazdem do Pampeluny, gdzie Barcelona rok temu przegrała 2:4.
Rywalizacja w środku pola i powrót lidera ataku
Raphinha prawdopodobnie zajmie miejsce na lewym skrzydle, gdzie ostatnio występowali Marcus Rashford i Fermin Lopez. Z kolei Marc Bernal wraca po trzech tygodniach przerwy spowodowanej skręceniem kostki, ale jego sytuacja jest znacznie trudniejsza. Nastolatek musi walczyć o minuty z Frenkiem de Jongiem oraz świetnie dysponowanym Gavim. Flick liczy, że obaj rekonwalescenci pojawią się na boisku już w poniedziałek lub wtorek, co da im czas na złapanie rytmu przed decydującym meczem.
