Carlos Alcaraz dopiął swego w walce o zdrowie zawodników. ATP Tour zamierza wykreślić z kalendarza dwa prestiżowe turnieje, co jest bezpośrednią odpowiedzią na narastającą krytykę dotyczącą zbyt intensywnego terminarza rozgrywek.
Podczas trwającego US Open hiszpański tenisista nie gryzł się w język, wskazując na plagę kontuzji i zmęczenie materiału wśród czołowych graczy. Alcaraz, który sam zmagał się z urazem nadgarstka, zapowiedział, że w przyszłości będzie robił nawet dwumiesięczne przerwy, rezygnując z udziału w niektórych imprezach. „Widzimy wielu kontuzjowanych i zmęczonych zawodników. Jeśli nic z tym nie zrobią, w przyszłości będziemy widzieć to jeszcze częściej” – ostrzegł Hiszpan, podkreślając, że obecny system niemal zmusza tenisistów do nadludzkiego wysiłku.
Meksyk traci licencje na rzecz Bliskiego Wschodu
Rewolucja w kalendarzu uderzy najmocniej w meksykańskich kibiców. Jak poinformował dziennikarz Ivan Aguilar, od 2028 roku kraj ten zostanie całkowicie pozbawiony turniejów rangi ATP. Licencję na prestiżowy Mexican Open, który od 2000 roku posiadał rangę ATP 500, wykupili inwestorzy z krajów arabskich. To ogromna zmiana, biorąc pod uwagę, że w Acapulco w ostatniej dekadzie triumfowały takie legendy jak Rafael Nadal czy Alex de Minaur.
Los Cabos Open również czeka degradacja, która sprawi, że największe gwiazdy przestaną tam zaglądać. Turniej rangi ATP 250, gdzie w przeszłości wygrywali Daniil Medvedev czy Stefanos Tsitsipas, od 2028 roku stanie się jedynie imprezą typu Challenger 175. Decyzja ta budzi kontrowersje, ponieważ meksykańskie zawody zawsze cieszyły się wysoką frekwencją i doskonałą atmosferą na trybunach.
Obecnie Carlos Alcaraz skupia się na rywalizacji w Nowym Jorku, gdzie broni honoru czołówki rankingu. Według dostępnych informacji, Hiszpan w poprzednim sezonie zdołał wygrać swój drugi tytuł US Open, co stawia go w roli jednego z głównych faworytów tegorocznej edycji. Zmiany w kalendarzu mają wejść w życie dopiero za dwa lata, jednak już teraz widać, że presja wywierana przez największe nazwiska światowego tenisa zaczyna przynosić realne skutki w strukturach ATP.
