O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które informują o konkretnych krokach podjętych przez zarząd z Madrytu. Stefan Dzodic, mierzący 190 centymetrów wzrostu pomocnik, przestał być jedynie nazwiskiem na szerokiej liście skautingowej, a stał się realnym celem transferowym. Przedstawiciele Atlético mieli już nawiązać pierwsze kontakty z otoczeniem zawodnika, aby wybadać grunt pod potencjalną transakcję. Choć porozumienie nie zostało jeszcze sfinalizowane, zainteresowanie ze strony ekipy ze stolicy Hiszpanii jest określane jako bardzo poważne.
Stefan Dzodic
Almería → Atlético Madrid
Sytuacja kontraktowa Serba stawia Almeríę w komfortowej pozycji negocjacyjnej. Dzodic jest związany z obecnym pracodawcą umową obowiązującą aż do 2032 roku, w której zawarto klauzulę odstępnego w wysokości 40 milionów euro. Jak donosi dziennik Marca, Atlético Madryt liczy na wynegocjowanie kwoty nieco niższej niż zapisany w kontrakcie wykup, jednak konkurencja nie śpi. W gronie klubów monitorujących sytuację 21-latka wymienia się również włoskie zespoły – Bolognę oraz Lazio, a także Deportivo La Coruña, które szuka wzmocnień po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Młody pomocnik, który w obecnym sezonie LaLiga2 zdążył już wpisać się na listę strzelców, jest postrzegany jako inwestycja długoterminowa. Jego profil fizyczny oraz umiejętność gry na pozycji defensywnego i środkowego pomocnika idealnie wpisują się w potrzeby kadrowe madrytczyków. Włodarze klubu chcą przyspieszyć rozmowy, aby uniknąć licytacji z innymi europejskimi markami, które coraz przychylniej patrzą w stronę utalentowanego gracza Almeríi.