Aston Villa jest o krok od sfinalizowania transferu, który ma załatać lukę w defensywie po odejściu Ezriego Konsy. Klub z Birmingham osiągnął porozumienie z Club Brugge w sprawie Joela Ordoneza, który stał się priorytetem dla trenera Unaia Emery'ego w ostatnich dniach okna transferowego.
Negocjacje nabrały tempa, gdy belgijski klub zaakceptował strukturę transakcji opartą na rocznym wypożyczeniu z obowiązkową klauzulą wykupu po zakończeniu sezonu. Choć początkowe żądania Club Brugge oscylowały wokół 40 milionów funtów, ostateczny pakiet finansowy ma zamknąć się w kwocie poniżej 30 milionów funtów. Według doniesień TEAMtalk, Aston Villa zdołała wypracować korzystniejsze warunki, co pozwala na bardziej elastyczne zarządzanie budżetem przy jednoczesnym wzmocnieniu składu.
Koniec poszukiwań na rynku transferowym
Przełom w rozmowach nastąpił po tym, jak Aston Villa napotkała trudności w negocjacjach z Southampton dotyczących Taylora Harwood-Bellisa. Święci twardo domagali się 30 milionów funtów za Anglika, co władze z Villa Park uznały za kwotę wygórowaną. W tej sytuacji postawiono na 23-letniego Ekwadorczyka, który zdaniem sztabu szkoleniowego idealnie pasuje do systemu Emery'ego dzięki swojej sprawności fizycznej i opanowaniu przy wyprowadzaniu piłki.
Joel Ordonez już wcześniej ustalił warunki kontraktu indywidualnego z angielskim klubem, czekając jedynie na zielone światło od swojego obecnego pracodawcy. Chelsea, jednak to ekipa z Birmingham wykazała się największą determinacją. Po sprowadzeniu Aarona Wan-Bissaki na prawą obronę, zakontraktowanie Ordoneza ma być ostatnim wielkim ruchem w przebudowie linii defensywnej przed zamknięciem letniego rynku.
