Arsenal wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Manu Kone, pomocnika AS Roma. Jak donoszą media, klub z Londynu nawiązał już kontakt z przedstawicielami Francuza, aby zbadać grunt pod letni transfer. Mikel Arteta chce wzmocnić rywalizację w środku pola i widzi w 23-latku idealne uzupełnienie swojego składu.
Działacze z Emirates Stadium rozpoczęli rozmowy z otoczeniem zawodnika, by poznać szczegóły ewentualnej transakcji. Choć kadra Arsenalu jest silna, Arteta szuka jakościowej głębi, która pozwoliłaby odciążyć takich graczy jak Declan Rice czy Martin Zubimendi. Sprowadzenie Kone może oznaczać, że z klubem pożegna się Christian Norgaard. Francuz imponuje odpornością na pressing i warunkami fizycznymi, co idealnie pasuje do systemu gry preferowanego przez hiszpańskiego menedżera w Londynie.
Alternatywa dla drogich gwiazd Premier League
Wcześniej Arsenal łączono z Sandro Tonalim, jednak zaporowa cena Newcastle United zmusiła klub do szukania innych opcji. Manu Kone jawi się jako tańsza alternatywa, choć Roma w styczniu wyceniała go na około 60–65 milionów euro. Włoski klub nie był wtedy zainteresowany sprzedażą, ale sytuacja może ulec zmianie latem. Zainteresowanie piłkarzem wykazuje także Newcastle, które może wrócić do tematu, jeśli straci Tonaliego na rzecz innego giganta.
Obecny sezon pokazał, że Arsenal miał sporo szczęścia, unikając poważnych kontuzji kluczowych pomocników. Brak Rice'a lub Zubimendiego mógłby zrujnować walkę o mistrzostwo Anglii, dlatego transfer zawodnika o profilu Kone stał się priorytetem. Na liście życzeń klubu znajduje się również Ayyoub Bouaddi z Lille, jednak to rozmowy z obozem pomocnika Romy są obecnie najbardziej zaawansowane. Kolejnym krokiem mogą być oficjalne negocjacje między klubami.
